poniedziałek, 24 lipca 2017

"Nic do stracenia. Wreszcie wolni" Kirsty Moseley



"Przerażało mnie to, że znów się zakochałam. Większość ludzi mówi, że miłość to coś najcudowniejszego na świecie, a ja zgodziłabym się z nimi tylko do pewnego stopnia, bo nie wtedy, gdy wszystkie myśli skupiają się na jej utracie lub gdy dzieje się coś potwornego, co sprawia, że serce pęka na tysiące kawałków. Tak, stan zakochania bardziej mnie przerażał niż satysfakcjonował."





,,Nic do stracenia. Wreszcie wolni" to kontyniacja pierwszej części serii- Nic do stracenia. Początek. Pierwsza część wzbudziła sobą ogromne zainteresowanie, więc nic dziwnego, że każdy niecierpliwnie czekał na jej kontynuację. Ja po przeczytaniu Początku miałam mieszane uczucia, bo nie zachwyciła mnie swoją treścią, ani tym bardziej postaciami, jednak mimo to postanowiłam stawić czoła tej oto kontynuacji. 


sobota, 1 lipca 2017

"Z życia zdeklarowanej singielki" Małgorzata Ciechanowska





Książka: Z życia zdeklarowanej singielki 
Autor: Małgorzata Ciechanowska
Ilość stron: 168
Data wydania: 30 kwietnia 2017 r
Wydawnictwo: Novae res



  




 Na początku tej oto książki w mojej głowie pojawiła się myśl "Taka jak inne". To odnosiło się do fabuły, no bo nie oszukujmy się. Ile jest powieści które opisują singielki?  Kobiety samotne, które poszukują szczęścia samotnie i same przed sobą oszukują, że podoba im się taka kolej rzeczy? Przyznam, że sama znam nie jedną, a gdym miała wymienić tytuł, który mi osobiście się najbardziej spodobał. Nie byłabym w stanie. Pewnie ciekawi was, dlaczego? Otóż, żadna do tej pory nie sprostała moim wymaganiom, moim oczekiwaniom. Aż do teraz.


,,W życiu spotkałam niewiele ludzi, dla których byłam naprawdę ważna. Własna matka zapomniała o moim istnieniu, więc szybko się ewakuowałam z tego toksycznego domu." 

poniedziałek, 26 czerwca 2017

2 Urodziny bloga!



Minęły 2 lata! 
Dokładnie 2 lata temu, wpadłam na szalony pomysł założenia bloga. Pamiętam jakby to było wczoraj, podczas zakładania pomyślałam sobie "i tak długo nie pożyje". Ku mojemu zdziwieniu trwa stabilnie już równe dwa lata. Były wzloty i upadki, były myśli "a rzucam to! Koniec!" jednak mimo takiego myślenia nie poddałam się i ruszałam z miejsca. Dziękuję sobie za te dwa piękne lata, jak również wszystkim wydawnictwom z osobna, wszystkim czytelnikom oraz osobom, które pomagają mi pisać recenzje, aby były one w miarę napisane w języku polskim. A uwierzcie mi, niekiedy to nie przypomina języka polskiego, ale język starodawnych. Mimo to udało się i mogę wraz z wami świętować te piękne urodziny! A właśnie dzięki tym urodzinom zapraszam was na konkurs, gdzie można wygrać aż 2 książki! 
P.S. Niektórych może zastanawiać, dlaczego tak długo trwa ten konkurs. Otóż jak każdy wie i czekał przez cały rok zniecierpliwiony. Trwają wakacje, i bardzo dużo osób (ja też) wyjeżdża, dlatego tak długim terminem trwania chce każdemu dać szanse na zgłoszenie się.  



Wróć ze mną A. Meredith Walters 
Jest to druga część niesamowitej "Twoim śladem". Do recenzji zapraszam tutaj --> Kliknij tutaj!
PREMIERA: 5 lipiec 2017
Opis:
Aubrey Duncan zawiodła się na miłości. Co powinna teraz zrobić? Posłuchać serca, które ją zdradziło, czy serca, które podpowiada jej by po prostu odpuścić? Uzależnienie prawie pokonało i zniszczyło Maxxa Demelo. Zrujnowało jego życie i jedyną rzecz, na której naprawdę mu zależało – związek z ukochaną dziewczyną. Pragnął zasłużyć na związek z Aubrey Duncan, nawet jeśli musiałby podjąć się niemożliwego. Dlatego zgłosił się na odwyk. Aubrey straciła wszystko ponieważ poszła za głosem serca. Obiecała, że tym razem będzie myśleć przede wszystkim o sobie, zadba o siebie z dala od Maxxa i jego demonów. Lecz gdy tylko zacznie działać, Maxx skończy odwyk i pojawi się w życiu Aubrey, chcąc jej udowodnić, jak bardzo siebie potrzebują. Chaos wedrze się w ich życie ze zdwojoną siłą. Nieważne jak bardzo złamane – serce nie daje o sobie zapomnieć…




"Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton 
Opis: 
Bycie Poszukiwaczem to misja i służba ludzkości. To obrona słabszych i cierpiących oraz wielki honor dla rodziny. Tak myśli Quin Kincaid, która niebawem ma złożyć przysięgę włączającą ją do grona Poszukiwaczy. W dniu ceremonii Quin przekona się jednak, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje… Czy bycie Poszukiwaczem naprawdę oznacza obronę ludzkości przed złoczyńcami? Bańka mydlana, w której Quin dotychczas żyła, pęka, gdy okazuje się, że szkolono ją nie na obrończynię, ale zabójczynię… Jaką rolę w tej historii odegrają jej daleki kuzyn Shinobu i John, w którym nastolatka kiedyś się kochała? Jakie mroczne tajemnice skrywa jej ojciec Briac? Pytania się mnożą, a grono osób, którym można ufać, zmniejsza się w zatrważającym tempie.





Zasady konkursu: 

- Krótko wyrazić chęć udziału w konkursie :) 


- Zaobserwować bloga :) (obok obrazek co trzeba zaobserwować)






- Polubić mój fanpage --> Link! :)



Prawidłowe zgłoszenie: 

Zgłaszam się! 
Obserwuje jako:...
Lubię na fb jako:...
Udostępniam link: ...


Regulamin --> Link





Życzę każdemu z osobna powodzenia! 


sobota, 17 czerwca 2017

Wyniki konkursu | Podejście drugie | Zwycięzca nie chce odebrać nagrody....


Witajcie kochani! 
Ostatnio wylosowałam zwycięzce konkursu, który wygrał egzemplarz "Walka" VI Keeland, jednak ta osoba nie odezwała się do mnie i z tego też powodu, zapraszam na nowe wyniki! 


piątek, 16 czerwca 2017

"W rytmie passady" Anna Dąbrowska



"I czułem, że ona odwzajemnia moje uczucia, choć nigdy nie wypowiedziała tego na głos. Nie czekałem na jej słowa, bo dostrzegałem miłość w jej spojrzeniu, w każdym dotyku mojego ciała. To dla mnie walczyła o siebie, walczyła, by zamknąć przeszłość raz na zawsze. I właśnie to nazywało się miłością. A słowa ... słowa to tylko słowa, wiązanka liter wypuszczona wysoko w powietrze."






   Anna Dąbrowska to polska pisarka, której dzieła planowałam poznać już jakiś czas temu, jednak jak zawsze moje plany spaliło na panewce.  Jednak szczęście się do mnie wreszcie uśmiechnęło i pocztą przybyła do mnie piękna, świeżutka i zachwycająca "passada". Powiem tak, zakochałam się od samego patrzenia na okładkę. Jest piękna, przemyślana i naprawdę warta uwagi. Już po zobaczeniu jej na własne oczy wiedziałam, że będzie to niezapomniana książka i się nie pomyliłam! 


"Miłość jest niedorzeczna i przez to niepowtarzalna."


piątek, 9 czerwca 2017

"Twoim śladem" A. Meredith Walters




"Dzięki niemu znów dostrzegłam w sobie coś,z czym już dawno się pożegnałam.Dzięki niemu nauczyłam się kochać całym sercem.Dzięki niemu stałam się silniejsza niż kiedykolwiek przedtem."








   

    Muszę szczerze przyznać, że ta pozycja wzbudziła moje ogromne zainteresowanie już w dniu swojej premiery, jednak wcześniej nie miałam sposobności jej przeczytać. Autorka przed przeczytaniem tej powieści była mi zupełnie obca. Więc to nie ona wywołała we mnie takie zainteresowanie tą pozycją. W takim razie co? Po pierwsze przyczyniła się do tego w niemałym stopniu okładka, która została wykonana rewelacyjnie, dokładna, z idealnie dobranymi kolorami. Drugą przyczyną, nie mniej ważną, było wprowadzenie do historii na obrocie książki. Czytający tekst zamieszczony na obrocie zastanawiałam się, czy fabuła będzie na takim samym poziomie co okładka. Nie zawiodłam się, ba! Zdziwiłam się, że książka ,,dla młodzieży" ma w sobie poruszone sprawy, o których nie mówi się głośno, bo może się to spotkać z negatywnym komentarzem, czy krzywym spojrzeniem. Uzależnieniami stają się dla nas rzeczy, o których wcześniej byśmy nawet nie pomyśleli. Nie wynika to z naszej winy, najczęściej. Czasami życie idzie w kierunku, w którym bardzo nie chcieliśmy i próbując oderwać się na chwilę od ciemnej rzeczywistości, tracimy całkowitą kontrolę nad swoim życiem. 
Taka właśnie sytuacja spotkała jednego z naszych bohaterów, Maxxa. 


"Spojrzał na mnie w taki sposób, że poczułam się, jakby prócz mnie na świecie nie było nikogo. Jakbym tylko ja się liczyła. Jak mu się to udawało? Był tak cholernie pociągający. Jakby coś wyssało mnie w jego pole siłowe. Jakby był jedno wielką, gigantyczną czarną dziurą i wchłaniał mnie w siebie."

wtorek, 6 czerwca 2017

"Mroczna toń" A.J.Banner





Książka: Mroczna toń
Tytuł oryginału: The Twilight Wife
Autor: A.J.Banner
Tłumaczenie: Marta Żbikowska
Liczba stron: 304
Data wydania: 12 kwietnia 2017r. 
Wydawnictwo: Harper Collins 






   Po raz kolejny odważyłam się sięgnąć po tego typu powieść, i po raz kolejny nie zawiodłam się. Nie lubię poznawać nowych rodzajów literackich z wielu różnych powodów, jednak takim najważniejszym jest chyba to, że boję się nowości, bo nigdy nie wiadomo na co trafimy... Może być to książka rewelacyjna, a może się trafić taki gniot, że tracimy chęć czytania wszystkich gatunków, nie tylko tego konkretnego. Chyba nie tylko mnie się to przytrafiło w życiu. Ta oto powieść ani trochę nas nie odstrasza, jest intrygująca, ciekawa i tajemnicza. Były minusy, o których wspomnę, jednak całość mimo tych potknięć o których napisze więcej poniżej, jest warta uwagi.



"Otaczała mnie chłodna mgła. Nie byłam sama, ale czułam się samotna ze świadomością tego, co się działo."


niedziela, 4 czerwca 2017

Wyniki konkursu!

Witajcie!
Wyniki jak zawsze spóźnione. Przepraszam! Wielkimi krokami zbliża się koniec roku, a ja jak zawsze właśnie obudziłam się przed samym wystawianiem ocen i teraz mam naprawdę masę roboty...
Już sama nie wiem w co ręce wsadzić, ale u mnie to norma. Co najlepsze! W ogóle nie uczę się na własnych błędach... Gdybym była mądrzejsza to już lata temu nauczyłabym się systematycznej pracy, ale nie... po co?
Nie przedłużając jeszcze raz przepraszam za spóźnienie! Ehh ja sobie następnym razem przypominaj-kę ustawię o nazwie "Pamiętaj! Wstaw wyniki konkursu na bloga"!
Nie przedłużając zapraszam!


środa, 24 maja 2017

"Nic do stracenia. Początek" Kirsty Moseley





"Wszyscy ludzie ważni dla nas odchodzą wcześniej czy później. Nic nie trwa wiecznie."










   Kirsty Moseley w Polsce zadebiutowała powieścią pod tytułem "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Pozycja ta wzbudziła już w dniu swojej premiery duży rozgłos i niemałe zainteresowanie wśród polskich nastolatek. Sama miałam przyjemność przeczytać tą pozycją i z ręką na sercu mogę zgodzić się ze zdaniem innych na jej temat. Teraz autorka powraca do nas z najnowszą powieścią pod tytułem "Nic do stracenia. Początek". Od samego pochwycenia tej pozycji w ręce miałam bardzo wysokie oczekiwania względem jej treści, w końcu skoro poprzednia książka autorki była hitem, ta też powinna  nim być. Tylko czy aby na pewno, udało się i tej książce wzbudzić moją miłość? 



"Skradła mi serce w trzy dni, choć tak naprawdę miała je już po trzech sekundach."


środa, 10 maja 2017

PREMIERA "Jesteś moją obsesją" Federico Moccia




"Każda kobieta, wraz z upływem czasu, gromadzi w sobie coraz więcej tajemnic. Mało jest kobiet mających niewiele do powiedzenia, z wyjątkiem tych, którym buzia się nie zamyka. Pozostałe, za każdym razem, gdy milczą, prowadzą wewnętrzną rozmowę ze swoją przeszłością." 






   Federico Moccia to autor, o którym każdy już chyba słyszał. Zasłynął najbardziej z powieści " Trzy metry nad niebem”, która też w dosyć szybkim tempie doczekała się ekranizacji. Nie jest tajemnicą jego talent i pomysłowość, jego starannie przemyślane historie i bardzo ciekawe wątki. "Jesteś moją obsesją" to kolejna powieść wyjęta spod pióra tego autora. Osobiście nigdy wcześniej nie czytałam jego powieści, bo nie miałam takiej okazji. Oczywiście to nie znaczy, że jego imię i nazwisko nie zapadło mi w pamięci. Wręcz przeciwnie. Słyszałam nie raz bardzo wiele o jego warsztacie, o jego historiach i dokładnie wykreowanych postaciach i sama w to nie mogłam wierzyć, że jest aż tak dobry. I wreszcie nadszedł moment, na który czekałam, a mianowicie dane mi było sięgnąć po jego najnowszą powieść. Nadeszła chwila prawdy. Czy Fererico Moccia naprawdę jest tak dobrym pisarzem? Czy można go okrzyknąć autorem epokowym przez jego liczne sukcesy? 



"Dziecko przywraca harmonię w życiu człowieka, sprawia, że przypominasz sobie rzeczy, o których nie pamiętałeś, zaskakuje cię na każdym kroku, a dziś niewiele jest w stanie nas zaskoczyć. Jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystkiego jest dużo, dostajemy to natychmiast, tu i teraz. Nawet najbardziej przerażające wiadomości spływają po nas jak po kaczce, nie dziwią."

czwartek, 27 kwietnia 2017

"Pierwszy dotyk" Laurelin Paige






"Jego słabością byłam ja. Pragnął mnie i nienawidził tego może nawet tak bardzo, jak ja nienawidziłam jego."








Laurelin Paige poznałam dzięki jej niesamowitej serii "Połączeni". I zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc bez zastanowienia brałam tą powieść. "Pierwszy dotyk" to książka ciekawa, intrygująca i co najważniejsze wciągająca. Mimo to, muszę się uczepić, kilku szczegółów, które mnie irytowały, zniesmaczały i nużyły podczas czytania. Nie było ich bardzo dużo, więc nie niszczyły nam przyjemności z pochłaniania lektury, co jest ogromną ulgą. 


"Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno."


wtorek, 18 kwietnia 2017

"Dziewczyna, która przepadła" Katarzyna Misiołek




"Mówi się, że mężczyźni zdradzają ciałem, a kobiety duszą. Mąż zranił mnie słowem, poharatał wewnętrznie. Może dlatego zaprosiłam do swojego życia kogoś, kto nigdy nie powinien się w nim znaleźć."








   "Dziewczyna, która przepadła" to druga część książki "Ostatni dzień roku" Katarzyny Misiołek. Powiem tak, po pierwszej części nie miałam żadnej ochoty na chwytanie drugiego tomu, ale obietnica to obietnica. Przeczytać musiałam. Przeczytałam, i wiecie, co? Nigdy więcej nie wezmę do ręki książek tej autorki. Może to mój specyficzny charakter, może po prostu jestem dziwna i jakaś inna. Ale mnie w żadnym stopniu ani pierwsza,  ani druga część nie porwała. Powiem więcej, obie mnie odrzuciły już po pierwszym rozdziale. Muszę jednak przyznać im za coś plusa. Okładki obu części są naprawdę niesamowite. Szkoda, że na tym się kończy wymienianie "pozytywów" a musimy się skupić na "negatywach".


 "Potwór o twarzy człowieka, człowiek o duszy potwora. Pozornie niczym się niewyróżniający, w środku przegniły jak spróchniała deska."

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Ostatni dzień roku" Katarzyna Misiołek





"Czułam się tak, jakbym rozpadła się na tysiąc drobnych kawałków, każdego dnia nadaremnie usiłując zebrać je wszystkie do kupy. Problem polegał na tym, że zawsze, kiedy już myślałam, że najgorsze minęło, kompletnie się rozsypywała."







   "Ostatni dzień roku" to powieść zachęcająca do przeczytania w dużym stopniu okładką. Muszę się przyznać, że sama po przeczytaniu wprowadzenia na odwrocie powieści miałam mieszane uczucia, jednak kiedy zobaczyłam oprawę, postanowiłam ją przeczytać. Okładka śliczna, dopracowana i chyba co najważniejsze przyciągająca uwagę. Ja się dałam na to złapać i teraz chyba najlepiej rozumiem sformułowanie "Nie oceniaj książki po okładce"



"Świat przypomina teatr, na którego deskach jednocześnie rozgrywają się i dramat, i komedia."



niedziela, 16 kwietnia 2017

Wyniki konkursu!

Witajcie kochani! 
Przyszły święta, a z nimi sprzątanie, spotykanie z rodziną i gotowanie. 
Wyniki tego konkursu miały być już dawno temu, ale tak jak mówię, najpierw przygotowanie DO, a potem PODCZAS
Tak więc nie przedłużając, dziękuję każdemu z osobna za udział w konkursie! 
Jest mi bardzo miło, że grono moich czytelników się powiększa, a ja mogę was gościć serdecznie u siebie. :)
Dobra, a teraz zapraszam na wyniki! 


sobota, 8 kwietnia 2017

"Firstlife. Pierwsze życie" Gena Showalter








" Prawda ewoluuje. Co dziś jest prawdą, jutro może być kłamstwem. 

- Miriada"








   Gena Showaler to autorka dla mnie dosyć znana, czytałam jej serię "Kroniki Białego Królika" z Alicją w Krainie Zombi. Wielu osobom seria ta, do gustu nie przypadła, jednak mi jak najbardziej. Z tego też powodu postanowiłam przeczytać i tą powieść autorki. I powiem tak: Nie żałuje. Sama okładka zachwyca i zachęca do przeczytania tej książki, a treść od rozpoczęcia czytania, ani trochę nie psuję wrażenia, które tworzy oprawa.


"Mówisz, że u sąsiada trawa zawsze jakby zieleńsza. Owszem - bo ją podlewa.
- Trojka." 


Wyniki konkursu #1



Witajcie kochani! 
Mam ogromną przyjemność ogłosić wyniki konkursu #1 gdzie go wygrania była książka "Gracz" VI Keeland! 
Muszę przyznać, że rywalizacja była zacięta, ponieważ do konkursu zgłosiło się 41 osób

Zwycięzcą zostaje osoba z numerkiem...


piątek, 7 kwietnia 2017

"Córeczka" Anna Snoekstra







"Zdążyła zniknąć w tłumie." 









   Sama nie wiem, co mnie podkusiło do przeczytania tej książki. Uważałam, że ten gatunek nie będzie należał do książek, które czytam z zapałem, dlatego zazwyczaj omijałam go i nie zwracałam uwagi na twórczość pisarzy w tym gatunku. Gdy otrzymałam propozycję kilku książek do recenzji od wydawnictwa nie sądziłam, że wezmę akurat tą książkę, dopóki nie przeczytałam wprowadzenia autorki na odwrocie. To mnie przekonało, stwierdziłam spróbuję. I jestem zaskoczona. Zaskoczona oczywiście w pozytywny sposób. 



   "Córeczka" to thriller łapiący za serce, nie ma tutaj ckliwych scen, nie ma szczęścia, jest brutalność i straszna prawda, są kłamstwa, zagadka i łapiąca za serce tajemnica. Nigdy bym nie sądziła, że mi się to spodoba, jestem z natury delikatną osobą, lubię ciepło, przyjaźń i miłość w książkach. Do tego trzeba przyznać, że jestem wyjątkowym tchórzem, nie ma, co ukrywać, boję się własnego cienia, czy ciemności w mieszkaniu! A tu nagle taka niespodzianka! Sama byłam zszokowana, kiedy zaczynając z wątpliwościami i lekkim przeczuciem straconego czasu, zakończyłam książkę z myślą " chce więcej!". Przyznam bez bicia, że kiedy siadałam do niej byłam przekonana, że ta recenzja będzie miała na celu zniechęcenie was do tej pozycji, jednak teraz mam kompletnie inne zdanie, które przedstawiam poniżej.


niedziela, 26 marca 2017

"Zbrodnie pozamałżeńskie" Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas - Łoniewska






Tytuł: Zbrodnie pozamałżeńskie
Autor: Agnieszk Lingas - Łoniewska, Daniel Koziarski 
Data wydania: 2 września 2016 rok
Ilość stron: 368 
Wydawnictwo: Novae res




  

   "Zbrodnie pozamałżeńskie" to książka dwóch autorów, z jednej strony Agnieszka, której książki czytałam i ani razu się nie zawiodłam, z drugiej autor, którego imię i nazwisko nic mi nie mówiło. Postanowiłam ze względu na Agnieszkę ją przeczytać, stwierdziłam, że na pewno mi przypadnie mi do gustu. I wiecie, co? Nie, nie, NIE! Chyba jeszcze nigdy się, aż tak nie pomyliłam. 
Agnieszkę Lingas - Łoniewską poznałam przez książkę "Będziesz moja, dzikusko" i się zakochałam. Jej każde dzieło chwytałam z radością, a każde było lepsze od poprzedniego, aż trafiam na tą powieść i sama nie wiem, co mam powiedzieć. Do jej czytania podchodziłam chyba sto razy. Nie podobała mi się ani za pierwszym razem, ani za czterdziestym, ani za setnym! Czytałam i z każdym podejściem moja irytacja rosła, bohaterowie z każdym podejściem wydawali się gorsi, a fabuła jakby zwalniała swoje i tak już wolne tempo. Byłam załamana, czytałam na siłę, musiała użyć naprawdę wiele silnej woli, żeby nie rzucić nią o ścianę. 


Konkurs!


Witajcie!
Mam ogromną przyjemność zaprosić was do udziału w kolejnym konkursie, z okazji wybicia u mnie 200 obserwatorów!
Tym razem do wygrania książką VI Keeland pod tytułem "MMA Fighter. Walka". U mnie na blogu od dawna się recenzja znajduje --> Klik do recenzji!
Tak więc zapraszam do udziału!

niedziela, 19 marca 2017

Wyniki konkursu!




Witajcie kochani!
Dziś przychodzę do was z WYNIKAMI KONKURSU!
Muszę wszystkim podziękować, za udział!
Razem zgłosiło się was 38! Dziękuję!
Oczywiście zwycięzca jest tylko jeden, dlatego poniżej ogłoszę osobę która ma do mnie napisać na maila w przeciągu 3 dni z adresem na który mam wysłać książkę!
Gratuluję gorąco zwycięzcy i dziękuję każdemu z osobna za zabawę!







"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"
                                                                                                                                   - św. Augustyn

piątek, 17 marca 2017

PRZEDPREMIEROWO RAZY DWA "MMA Fighter. Walka" VI Keeland




"Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz, że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi serca, wychodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku. "






VI Keelan poznałam dosyć niedawno, przez jej pierwszą książkę pod tytułem "Gracz". I się zakochałam. Ta powieść nie gasi ani trochę mojej miłości, a jeszcze bardziej ją pogłębia. Po ,,Walka" sięgałam w ciemno, nie chciałam znać zarysu fabuły, muszę się jednak przyznać, że częściowo na tą decyzję wpłynęła okładka tej książki, bo jest taka śliczna! Zresztą chyba nie tylko mnie sama okładka kusi niemiłosiernie. Zaczęłam czytać i nim się obejrzałam dobiegłam do końca. 




"Ale tak naprawdę bycie idealnym jest przereklamowane. Jestem tylko bohaterką w swoim życiu, przechodząc od rozdziału do rozdziału w książce, którą napisała jakaś niewidzialna osoba, podczas gdy to ja powinnam być autorką swojej historii."  


wtorek, 28 lutego 2017

"Karuzela" Agnieszka Lis




"Nie można sobie wziąć zwolnienia do życia, o nie (…)". 















   Z twórczością Agnieszki Lis spotkałam się dużo wcześniej, wtedy jednak zachwyciła mnie książką "Pozytywka". Była to powieść piękna, polska, krótka i chwytająca za serce, trzymając w rękach jej najnowszą powieść byłam pewna, że mnie mile zaskoczy, że pokocham ją tak samo, jak pozytywkę, jednak nie byłam przygotowana na taką dawkę emocji. Wszyscy mówili, żebym kupiła stos chusteczek, bo się przyda, że będę potrzebowała chwili samotności po zakończeniu tej książki, bo podobno nie będę mogła się uspokoić i wyciszyć. Powiem szczerze, nie wierzyłam w takie słowa. Od samego początku kiedy zdecydowałam się na tą książkę, byłam świadoma tego, że jest smutna i na pewno piękna, jednak nie podejrzewałam, że zrobi z mojego serca kompletną miazgę! Agnieszka Lis swój talent ukazała w powieści "Pozytywka" i już po tamtej książce, można było stwierdzić, że jest ona utalentowana i jeszcze nie raz nas zaskoczy, jednak chyba nikt nie spodziewał się, że nastąpi to tak szybko! Wiele razy wspominałam, że nie chwytałam za Polskich autorów zbyt chętnie, nie raz się zawiodłam i po prostu w pewnym momencie zrezygnowałam, broniłam się rękami i nogami przed ich dziełami. Po pewnym czasie postanowiłam spróbować, zrobić podejście drugie, jednak z rezerwą, aby kiedy trafię na słabą powieść, się nie zawieść. I właśnie po tym okresie pierwszą autorką polską po jakiej książkę odważyłam się sięgnąć była Agnieszka Lis! To ona udowodniła mi jako pierwsza, że polskie nie jest gorsze, i że niekiedy trafiają się tak dobrzy polscy autorzy, że mogą konkurować z takimi pisarzami jak: Colleen Hoover, Nicholas Sparks czy Brittainy C. Cherry.


poniedziałek, 20 lutego 2017

Konkurs #2

Witajcie kochani! 
Zapraszam na kolejny konkurs z powodu nie dawnej premiery książki ,, Barwy miłości. Zatracenie"! 
Zapraszam :) 

niedziela, 19 lutego 2017

Konkurs #1


Witajcie kochani! :)
Z powodu tej okropnej pogody, postanowiłam urządzić konkurs!
Tym razem jednak do wygrania jest egzemplarz "Gracz" VI Keeland
Link do mojej recenzji --> Moja recenzja :)
Tak, więc przejdźmy do rzeczy, konkurs trwa od dziś (19.02) do 24.03.




  

środa, 15 lutego 2017

PREMIERA ,,Barwy miłości. Zatracenie" Kathryn Taylor



"Myślałam, że miłość to coś trwałego, niemal namacalnego i niezawodnego. Że ma w sobie spokój, jest nienaruszalnym fundamentem, na którym będę mogła oprzeć życie. A nie to całe drżenie, ten chaos, który mnie otacza. (…) Lecz teraz to bez znaczenia, bo nieważne, jak daleko starałabym się uciec, to uczucie zostanie ze mną na zawsze i będę musiała z nim żyć, balansując cały czas nad przepaścią."





   "Barwy miłości. Zatracenie" to trzeci tom serii autorstwa Kathryn Taylor, mimo to powieść nie wiąże się w żaden sposób z poprzednimi częściami. Należy ona do gatunku Erotyki, czyli  jednego z moich ulubionych, dlatego też kiedy tylko trafiła się okazja sięgnęłam po tą książkę. I powiem szczerze, że nie żałuję, ani jednej strony, linijki czy przeczytanego słowa. "Barwy miłości" to  książka spokojna, biorąc pod uwagę akcję w niej rozgrywaną, jednak słowo "spokojna" nie odnosi się już do innych aspektów cechujących tą powieść, a muszę przyznać, że jest ich bardzo dużo. 


"Nie ma nic bardziej pełnego tragizmu i smutku niż perfekcyjny obraz, doskonały w szczegółach, który pozostawia w nas obojętność."

czwartek, 2 lutego 2017

"Gloria" Monika Błądek








„Odległe gwiazdy, wszechświat, 
a my zamknięci w tym naszym grajdole, 
o krok od śmierci…”





   Monika Błądek, tak nazywa się kolejna polska autorka, po której książkę odważyłam się sięgnąć. I powiem szczerze, nie spodobała mi się, mimo ciekawego pomysłu, autorka poległa podczas pisania. Książka posiada swoje plusy, jednak wydaje mi się, że minusów jest o wiele więcej. Mimo wszystko to moje zdanie i postaram się wyjaśnić najdokładniej co mnie odrzuciło podczas czytania, a co przypadło mi do gustu. 

środa, 1 lutego 2017

"Połączeni. Znajdź mnie'' Laurelin Paige






"- Gwen - powiedział, a ja roztopiłam się, słysząc swoje imię. - Byłem rozbity, kiedy cię poznałem. A ty mnie posklejałaś. Byłaś jedynym powodem do życia oprócz zemsty. I szczerze mówiąc, życie dla zemsty nie jest życiem."








   "Połączeni. Znajdź mnie'' Laurelin Paige to część druga i najprawdopodobniej ostatnia, serii pod tytułem "Połączeni". Po przeczytaniu jej poprzedniczki byłam zachwycona i szczerze powiem nie mogłam się doczekać jej ciągu dalszego. Dlatego też, kiedy wydawnictwo wysłało do mnie tą powieść na listonosza dosłownie czekałam pod drzwiami! Nie mogłam się doczekać ciągu dalszego! Co dalej z Gwen i JC? Czy jednak ich miłość przetrwa!? Czekanie mnie zabijało, jednak po poznaniu i tej części wszystkie moje wątpliwości, przypuszczenia zostały rozwiane w sposób naprawdę zapierający dech w piersi! 


" Uśmiecha się i powtarza słowa, które wypowiedziałem dawno temu.- W takim razie mam wszystko'' 

wtorek, 31 stycznia 2017

,,Połączeni. Uwolnij mnie'' Laurelin Paige





,,Problem polegał na tym, że się zmieniałam. To JC mnie zmieniał. Po kawałku kruszył mury, uwalniając mnie z więzienia. Jednak jego mury były wysokie jak zawsze.''










   Książka pod tytułem ,,Uwolnij mnie'' to pierwsza część serii ,,Połączeni'' Laurelin Paige. Autorka na początku podbiła serca czytelników dosyć popularną serią ,,Uwikłani'', a teraz stara się skraść serca, tych dotąd niezłomnych na jej uroki, serią pod tytułem ,,Połączeni''. Wiele dobrego słyszałam na temat tej pisarki, jednak przed tą powieścią, nie czytałam ani jednej jej pracy. Z tego też powodu, kiedy tylko trafiła się okazja do przeczytania pierwszej części ,,Połączeni'' bez zastanowienia powiedziałam ,,biorę''! Muszę przyznać, że autorka ma talent, a jej powieści są godne polecenia. Czemu? Zapraszam poniżej.... 




,,Nasza era to mgnienie oka w historii wszechświata.''





sobota, 28 stycznia 2017

Wyniki konkursu Listopadowego #2!


Witam serdecznie!
Dokładnie trzy dni temu zostały ogłoszone wyniki konkursu listopadowego, jednak Pani Wiktoria nie podesłała swoich danych, więc według regulaminu losuje kolejnego zwycięzcę. A tym razem zostaje nim....


wtorek, 24 stycznia 2017

Wyniki konkursu listopadowego!


Witajcie kochani!
Przede wszystkim chciałam wszystkich przeprosić, że wyniki nie pokazały się w wyznaczonym przeze mnie terminie! Otóż zaczęły się ferie, a mnie praktycznie w domu nie ma (w tej chwili jestem w Wielkiej Brytanii), dlatego te wyniki tak się opóźniły. Jednak już są i mogę śmiało ogłosić, że książkę pod tytułem ,,Mimo moich win'' wygrywa ....


sobota, 21 stycznia 2017

Konkurs!

Konkurs! 



Witajcie kochani!
Zapraszam was do udziału w konkursie, gdzie do wygrania jest książka pod tytułem ,,Serce z popiołu!''.
Konkurs będzie trwał od 21 stycznia 2017 roku do 8 marca czyli Dnia Kobiet bieżącego roku do godziny 23:59! Zasady wytłumaczone zostają poniżej, a zwycięzca zostanie wybrany za pomocą losowania!
Zapraszam was serdecznie!


środa, 18 stycznia 2017

PÓŁ PREMIERA ,,Gracz'' VI Keeland





,,Za każdym razem, gdy cię widzę, obnażam się przed tobą. – Błysnął swoim popisowym uśmiechem. – Tam, skąd pochodzę, faceci właśnie w ten sposób pokazują dziewczynom, że im się podobają.

– A skąd pochodzisz? Z dżungli?''






   Pierwsze co wypada powiedzieć o książce ,,Gracz'' to fakt, że nie jest to powieść dla każdego. Jest to erotyk, jednak można na spokojnie wyszeptać, że tylko z nazwy. Sceny erotyczne zawarte w książce, można na spokojnie policzyć na palcach jednej ręki. W powieści dominują za to emocje. Zaczynając czytać tą książkę, nawet nie spostrzegłam kiedy dobiegłam do jej ostatniej strony. Autorka VI Keeland do tej pory była dla mnie tajemnicą, nie czytałam nigdy jej książek i nigdy też o niej nie słyszałam. Jednak po tym dziele stwierdzam, że muszę poznać wszystkie jej powieści. Jej warsztat jest magnetyczny, wciąga, zniewala, zachwyca i wywołuje u czytelnika wachlarz najróżnorodniejszych emocji!


''Przez ostatnie siedem lat szukałam spokoju. Myślałam, że to stan, w którym nie ma turbulencji ani strachu. Gdzie nigdy nie jest się za wysoko ani za nisko, a szczęście jest tylko pośrodku. Wreszcie zrozumiałam, że spokój nie polega na unikaniu pewnych rzeczy. Chodzi o to, by wybrać życie,w którym chce się żyć pomimo jego chaosu, i akceptując to wszystko, czuć spokój w sercu''

niedziela, 15 stycznia 2017

PRZEDPREMIEROWO ,,Był sobie pies'' W. Bruce Cameron






"...(przeznaczenie) Zaprowadziło wprost do chłopca, a kochanie go i mieszkanie z nim było sensem całego mojego życia. Od tej chwili gdy się budziliśmy, aż do momentu zaśnięcia, byliśmy nierozłączni."









   Do przeczytania tej książki skłoniła mnie okładka i ta jedna linijka tekstu ,,Ten świat jest naprawdę pomerdany!''. Nie ma się co oszukiwać, pierwszy raz w życiu, kiedy zobaczyłam samą okładkę, w mojej głowie zaświeciła się taka mała lampka i pokazał się napis ,,Muszę ją przeczytać!''. Nie obchodził mnie tekst z tyłu, czy czytanie recenzji innych blogerek, taki pyszczek jaki jest ukazany na samym początku kradnie serce czytelnika i rewelacyjnie się prezentuje na półce w domu! ,,Był sobie pies'' to wyjątkowo pomysłowa, przejmująca, z dużym poczuciem humoru i zaskakującymi zwrotami akcji powieść! Nie żałuję ani chwili z nią spędzonej! 



"Dlaczego nie odstępowało mnie przeświadczenie, że jako pies mam w życiu coś do zrobienia?" 

czwartek, 12 stycznia 2017

,,Spełnione sny'' Edyta Fiutek





,,- Gdybyśmy byli teraz w domu, już bym cie nie puścił. Ale że jesteśmy w basenie, na dworze i w każdej chwili zza krzaka może wyskoczyć ciekawski reporter, nie będę się tu z tobą kochał, choć, uwierz mi, bardzo bym chciał''









   ,,Kiedy Diana decyduje się na wyjazd do Nowego Jorku, nie wie, że podróż ta odmieni jej życie na zawsze. Spotkanie z dawnym przyjacielem, dziś sławnym aktorem Ianem, staje się początkiem niezwykłej przygody. W wyniku nieporozumienia Diana i Ian z dnia na dzień stają w centrum zainteresowania tabloidów, co nieoczekiwanie zbliża ich do siebie''




   Spełnione sny Edyty Fiutek to najprawdopodobniej debiut autorki, muszę jednak stwierdzić, że sama tego pewna nie jestem, bo nie znalazłam w Internecie ani wzmianki o tym. Z debiutami bywa różnie. Raz jest to fenomen, który wybija autora do nieba i jest o nim dłuższy czas głośno, a raz jest to klapa, która najczęściej autora od razu skreśla u czytelników. Z tą książką, jest jak jest i muszę z ręką na sercu przyznać, że nie jest to fenomen. Jest to powieść według mnie bardzo słaba. Po przeczytaniu nie wynosimy nic. Nie czujemy nic. Co jest chyba najgorsze. Czytelnik chwyta po książkę, głównie dla emocji. Czytamy dla tego, naszymi ulubionymi autorami są ci, którzy pisząc, wywołują w nas mnóstwo emocji i potrafią wciągnąć nas w wir wydarzeń swojej historii.