wtorek, 21 maja 2019

"Słodki drań" Vi Keeland, Penelope Ward




„Wracając tamtego wieczora do domu, podjąłem ciężką decyzję. Zejdę jej  oczu na jakiś czas. Dam jej trochę przestrzeni. Podobno jeśli wypuścisz coś z rąk i to coś do ciebie nie wróci, tak naprawdę nigdy do ciebie nie należało. Choć zważywszy, że to ja pierwszy ją opuściłem, chyba niczego nie da się przewidzieć.”







   Kolejna książka Keeland i Ward za mną. Od kiedy w Polsce zaczęto wydawać ten duet wzbudził on niemałe poruszenie. Ludzie dzielą się na ich zwolenników lub krytyków, którzy komentując dzieła nie zostawiają suchej nitki. Ja zdecydowania należę do ich zwolenników. Obie autorki kupiły mnie "Draniem z Manhattanu", którego gorąco polecam, tak przy okazji. Nie ma, więc co się dziwić, że postanowiłam przeczytać kolejne dzieła spod ich pióra. Po "Słodkim draniu" spodziewałam się czegoś pokroju pierwszej przeczytanej przeze mnie pozycji od tych autorek - zabawnego, lekkiego i wciągającego. Niestety, nie było tak kolorowo jak przypuszczałam. 



poniedziałek, 20 maja 2019

Wyniki konkursu #2

Hej!
Ponieważ, dwóch pierwszych zwycięzców konkursu nie zgłosiło się po odbiór nagród, według regulaminu losuję kolejnych. Wyniki strasznie się przeciągnęły przez moje matury w tym roku, jednak już jestem po i powoli nadrabiam wszelkie zaległości. 
Zapraszam :) 

czwartek, 11 kwietnia 2019

Wyniki konkursu


Hej! 
W końcu udało mi się usiąść do stworzenia tego posta. Miałam tak dużo podejść, że nawet nie będę podawała liczby. Nie przedłużając zapraszam :) 

poniedziałek, 18 marca 2019

"Royal. Kraina z jedwabiu" Valentina Fast






“Czasem trudno odróżnić odwagę od lekkomyślności.” 









   No i stało się! Zasiadłam, w końcu do przeczytania drugiego tomu serii Royal. Tak długo czekałam na jej premierę, a później kiedy w końcu doczekałam się tego upragnionego momentu, nie miałam dla niej czasu. Tęskniłam za główną bohaterką, za grą pozorów, którą prezentuje nam autorka, do tego ta "tajemnica" podtrzymywana przez pisarkę, który z czterech przystojnych chłopaków jest księciem. To jest coś, do czego wraca się bez zastanowienia. Już w pierwszym tomie oddałam serii serce i teraz podtrzymuje swoje zdanie: jest ona tego warta.