niedziela, 10 grudnia 2017

"Spektrum. Leonidy" Nanna Foss





"Nie jest się słabym, jeśli się samemu ustanawia reguły. Gdy się zna odpowiedzi, ale samemu decyduje, kiedy je wypowiedzieć. Nie jest się słabym, gdy się człowiek kontroluje."







  

   Czy muszę komuś mówić, że ta okładka jest piękna? Zachwyciła mnie i muszę się przyznać do tego, że książkę wzięłam chyba głównie ze względu na nią. Jak ją zobaczyłam to wiedziałam, że musi trafić na moją półkę i roztaczać swój blask w moim pokoju. Bo komu się ona nie podoba? (Pytanie retoryczne!). Ku mojemu zaskoczeniu, książka okazała się treścią wcale nie gorsza. Start był ciężki i zdecydowanie trudno mi było przez niego przebrnąć, jednak po drugim rozdziale poszło już z górki. Akcja leciała, a bohaterowie okazali się nie takimi kompletnymi bałwanami, za jakich ich miałam na samym początku. Powieść może odstraszać swoją grubością, bo jest ona naprawdę obszerna. Pięćset czterdzieści cztery strony to jednak wcale nie tak mało. Muszę jednak przyznać, że jak się już wciągnie w fabułę to strony lecą jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, nawet się nie zauważa, kiedy minęło się ostatni rozdział. 




"Być może istnieje granica, ile cierpienia tych, których kochamy, można zabsorbować, nie rozpadając się."

środa, 6 grudnia 2017

Mikołajkowy konkurs! #2

Witajcie kochani! 
Z okazji Mikołajek wraz z Wydawnictwem Jaguar mam dla was konkurs w którym do wygrania cały komplet książek o Paddingtonie! Zapraszam serdecznie! :) 


Konkurs mikołajkowy!



Witajcie kochani! 
Jak każdemu wiadomo, właśnie dzisiaj, dzieci i dorosłych odwiedza Święty Mikołaj! Ja wraz ze Szpilą postanowiłyśmy jeszcze bardziej umilić wam ten wyjątkowy dzień w roku. Mamy dla was konkurs, w którym zwycięzca sam wybiera sobie kolor, wzorki czy materiał z jakiego chce mieć etui na książkę
Dla miłośników książek coś świetnego! 
Zapraszam! 

wtorek, 5 grudnia 2017

"Pocałunek zdrajcy" Erin Beaty





"Czy tak właśnie wygląda śmierć - nic się nie widzi, nie słyszy i nie czuje, po wieczność błądzi się w ciemności?"










   "Pocałunek zdrajcy" to książka, która swoją premierą wzbudziła nie małe poruszenie. Nagle z dnia na dzień zostałam osaczona przez jej zapowiedzi, recenzję, pochlebstwa i nie wiadomo, co jeszcze. Postanowiłam sprawdzić, co ona ma w sobie takiego, że czytelnicy oceniają jej treść tak wysoko. Zaczęłam i mam pytanie:, dlaczego moje zdanie na temat jakiejś książki jest najczęściej inne od reszty?  Przez to nie mam na celu powiedzieć, że książka otrzymała wysokie notowania, jednak ja się z nimi nie zgadzam. Nie. Powieść jest warta poświęconego jej czasu, jednak są w niej elementy, które mnie odrzucały, a jak czytałam opinie, nikt inny (chyba) nie zwrócił na nie uwagi. Jestem osobą, która bardzo wczuwa się w powieść podczas czytania (tak jak każdy normalny człowiek), jednak nie wyłapuje z łatwością błędów logicznych w książkach, najczęściej ich po prostu nie dostrzegam. Tutaj jednak rzucały mi się w oczy w wielu sytuacjach, były po prostu takie "zgrzyty" w fabule i to właśnie skutecznie mi dokuczało.  




"Gniew był płaszczem, który nosiła z przyzwyczajenia, chociaż na dłuższą metę nie dawał jej ciepła."