piątek, 17 marca 2017

PRZEDPREMIEROWO RAZY DWA "MMA Fighter. Walka" VI Keeland




"Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz, że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi serca, wychodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku. "






VI Keelan poznałam dosyć niedawno, przez jej pierwszą książkę pod tytułem "Gracz". I się zakochałam. Ta powieść nie gasi ani trochę mojej miłości, a jeszcze bardziej ją pogłębia. Po ,,Walka" sięgałam w ciemno, nie chciałam znać zarysu fabuły, muszę się jednak przyznać, że częściowo na tą decyzję wpłynęła okładka tej książki, bo jest taka śliczna! Zresztą chyba nie tylko mnie sama okładka kusi niemiłosiernie. Zaczęłam czytać i nim się obejrzałam dobiegłam do końca. 




"Ale tak naprawdę bycie idealnym jest przereklamowane. Jestem tylko bohaterką w swoim życiu, przechodząc od rozdziału do rozdziału w książce, którą napisała jakaś niewidzialna osoba, podczas gdy to ja powinnam być autorką swojej historii."  




Ellie to prawniczka, miła, spokojna i do tego piękna. Ma wszystko, o czym marzy chyba każdy na tej planecie, pieniądze, dobrą i ciekawą pracę, idealnego i kochanego chłopaka oraz piękne mieszkanie. Można śmiało powiedzieć "życie jak z bajki". Kobieta jednak czuje coraz większy smutek i monotonność tego życia. Ta sama droga do pracy, ten sam stolik w restauracji, i to samo zachowanie jej chłopaka. Wszystko się zmienia, gdy do jej biura przychodzi Nico, bokser, który walczy w MMA. Od pierwszej chwili pomiędzy tą dwójką przeskakuje iskra. Jednak wszystko komplikuje fakt, że Ellie lubi stabilność, na którą od początku narzeka. Trzyma się z dala od kłopotów, oraz od walk w klatkach, których szczerze nie lubi. Wszystko, co przyciąga ją do Nico, wywołuje w niej niepewność i strach. Dla Nico jednak to również nie codzienna sytuacja, nigdy nie interesował się kobietą dłużej niż jedną noc, co będzie czuł, kiedy zobaczy, że Ellie przyciąga go jak magnez? Czy dla tej dwójki ludzi, możliwa jest wspólna przyszłość? Czy pokonają przeciwności i zostaną razem na dobre i złe? A może życie napisało dla nich inny scenariusz? 

"- Ty naprawdę chcesz to oglądać? 

Kącik jego ust unosi się w rozbawieniu.

- Nie bardzo.

- To dlaczego to przyniosłeś? 

- Myślałem, że Ci się spodoba." 

Wiele osób tą powieść ocenia słabo, narzekają, że powieść jest wypruta z emocji, że brakuje jej tych zaciętych walk, brak chwili zawahania, co dalej. Według mnie oni po prostu zapominają, że "Walka" jest książką erotyczną, więc nie trzeba być bardzo inteligentnym żeby się domyśleć, że występuje w niej dużo scen erotycznych. Jeżeli chcemy znaleźć walkę, nutkę adrenaliny, to bardzo przepraszam, ale zapraszam do książek o innym gatunku. Muszę się jednak w jednym z tymi osobami zgodzić, książka zawiera mało wątków pobocznych, całość kręci się w około tego samego, a koniec ku mojemu ogromnemu nie zadowoleniu jest przewidywalna. Mimo to czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko. Fabuła nie wywiera na nas ogromnego wrażenia, jednak po zamknięciu i odłożeniu jej na półkę na ustach mamy uśmiech, więc nic straconego, jak to powiadają. Według mnie jest ona warta uwagi, bo jest ciekawa, przyjemnie się ją czyta, a do tego pięknie się prezentuje! 




"MMA Fighter. Walka" to nie jest zwykła książka o sexie, miłości, pięknym mężczyźnie i kobiecie idealnej. Ogromne nie! To opowieść o silnej miłości, o walce samemu ze sobą i ze swoją przeszłością, to zmagania z demonami oraz niekończące się zmagania z przeciwnościami losu. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, jednak idą dzielnie przed siebie niezrażeni porażkami i kłodami lecącymi im pod nogi. Podczas czytania nie raz byłam pod gigantycznym wrażeniem ich wytrwałości. VI Kelland po raz kolejny pokazała, że ma talent i potrafi połączyć miłość z cierpieniem. Pokazuje, że przeszłość nie znika na zawsze, wraca w najbardziej niespodziewanym momencie, a do tego sam człowiek nie ma w swoim istnieniu z górki i nie raz poddany jest ciężkim próbom. 
"Walka" idealnie nadaje się na chłodne wieczory, bo Nico na pewno was rozgrzeje, a historia zaciekawi, w powieści nie wieje nudą i bardzo przyjemnie się ją czyta. 

Polecam! 




Książka: MMA Fighter. Walka
Tytuł oryginału: Worth the Fight
Autor: VI Keeland 
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka 
Ilość stron: 344 
Data wydania: 

  • wydawnictwo kobiece: 24 marca 2017 rok
  • Empik: 30 marca 2017 rok 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję bardzo Wydawnictwu Kobiecemu! 













12 komentarzy:

  1. Ja wlaśnie czytałam już trochę, że jest nieco słabsza od poprzedniej, mimo to raczej przeczytam, bo podobał mi się Gracz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jest trochę słabsza, jednak mimo to warto ją przeczytać :)
      Nico jst taki ahhh :)
      Buziaki :*

      Usuń
  2. 'Gracza' pokochałam a teraz jestem w trakcie 'Walki' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj, czytaj! Też się zakochasz! :)
      Buziaki :*

      Usuń
    2. Czytaj, czytaj! Też się zakochasz! :)
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Nie wszystkie książki muszą być wybitne, a najważniejsze jest czerpanie przyjemności z czytania (a w tym wypadku też z patrzenia na okładkę :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ha ha widzę, że ktoś myśli podobnie do mnie! ;)
      No, ale trzeba przyznać, okładka jest boska!
      Buziaki :**

      Usuń
    2. Dokładnie! Ha ha widzę, że ktoś myśli podobnie do mnie! ;)
      No, ale trzeba przyznać, okładka jest boska!
      Buziaki :**

      Usuń
  4. Może dlatego się czepiają bo np w Real były i sceny walk i to dosyć dobrze opisanych przy tym nie rezygnując z dosyć częstych scen seksu. Może poprostu ta autorka nie umiała tego opisać? Kto wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Możesz mieć rację. Osobiście czytałam Real i bardzo mi się podobało, jednak ta powieść nie jest (przynajmniej według mnie) gorsza, jest po prostu inna :)
      Posyłam buziaki! :))

      Usuń
    2. Może poprostu nie umiała i skupiła sie na tym co potrafi :D Tak jak E.L. James pominęła w Greyu kwestie zwiazane z jego firma xD

      Usuń
    3. Tutaj znowu masz rację! Możliwe :D
      Tego się nie dowiemy :/
      Buziaki! :D

      Usuń

Witaj!
Witam Cię serdecznie w moich skromnych progach.
Moje królestwo staram się prowadzić skrupulatnie i starannie. Jednak jak wiadomo każdemu, nie wszystko jest idealne, dlatego jeżeli masz jakieś uwagi lub pomysł na ulepszenie bloga, to pisz śmiało! Każdy pomysł jest na wagę złota. Każdą radę bądź sugestię przemyślę dokładnie.
Jestem blogerką, dlatego zależy mi na wyświetleniach i obserwatorach. Jeżeli podoba się Ci się to, co robię, zostaw komentarz pod postem lub dołącz do obserwatorów bloga :)
Lubię wiedzieć, że moje słowa do kogoś docierają, a nie idą na wiatr.
Tak więc nie przedłużając zapraszam do mojego świata, gdzie książki stanowią jego centrum.