Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Czwarta strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Czwarta strona. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2017

"Karuzela" Agnieszka Lis




"Nie można sobie wziąć zwolnienia do życia, o nie (…)". 















   Z twórczością Agnieszki Lis spotkałam się dużo wcześniej, wtedy jednak zachwyciła mnie książką "Pozytywka". Była to powieść piękna, polska, krótka i chwytająca za serce, trzymając w rękach jej najnowszą powieść byłam pewna, że mnie mile zaskoczy, że pokocham ją tak samo, jak pozytywkę, jednak nie byłam przygotowana na taką dawkę emocji. Wszyscy mówili, żebym kupiła stos chusteczek, bo się przyda, że będę potrzebowała chwili samotności po zakończeniu tej książki, bo podobno nie będę mogła się uspokoić i wyciszyć. Powiem szczerze, nie wierzyłam w takie słowa. Od samego początku kiedy zdecydowałam się na tą książkę, byłam świadoma tego, że jest smutna i na pewno piękna, jednak nie podejrzewałam, że zrobi z mojego serca kompletną miazgę! Agnieszka Lis swój talent ukazała w powieści "Pozytywka" i już po tamtej książce, można było stwierdzić, że jest ona utalentowana i jeszcze nie raz nas zaskoczy, jednak chyba nikt nie spodziewał się, że nastąpi to tak szybko! Wiele razy wspominałam, że nie chwytałam za Polskich autorów zbyt chętnie, nie raz się zawiodłam i po prostu w pewnym momencie zrezygnowałam, broniłam się rękami i nogami przed ich dziełami. Po pewnym czasie postanowiłam spróbować, zrobić podejście drugie, jednak z rezerwą, aby kiedy trafię na słabą powieść, się nie zawieść. I właśnie po tym okresie pierwszą autorką polską po jakiej książkę odważyłam się sięgnąć była Agnieszka Lis! To ona udowodniła mi jako pierwsza, że polskie nie jest gorsze, i że niekiedy trafiają się tak dobrzy polscy autorzy, że mogą konkurować z takimi pisarzami jak: Colleen Hoover, Nicholas Sparks czy Brittainy C. Cherry.


piątek, 22 kwietnia 2016

,, Pozytywka '' Agnieszka Lis - recenzja






,, Teraz walczyła, ale nie wygrała tego, co sobie upatrzyła.'' 








    W ostatnim czasie, wiele dobrego słyszy się o autorce Agnieszce Lis.  Wszystkie jej książki, wzbudzają ogromne zainteresowanie nie tylko dorosłych, ale również młodszych czytelników. Tym razem i mnie zafascynowała jej książka. Od premiery ,, Pozytywki '' szukałam jej i próbowałam upolować, jednak nic z tych polowań nie wychodziło. Dzięki uporowi udało mi się ją jednak zdobyć, z czego jestem bardzo zadowolona. Jestem osobą czytającą bardzo dużo, jednak nie czytam polskich powieści. Zagraniczne książki mnie porywają,  ponieważ autor wie jak pisać. W Polsce rzadko to się zdarza, dlatego częściej sięgałam po zagraniczne powieści, jednak teraz wiem, że nie miałam racji. ,, Pozytywka '' skradła moje serce i pokazała, że w Polsce są książki godne zauważenie, mimo tego, że nie osiągają ogromnej popularności.



,, Jedyna w swoim rodzaju. Pozytywka. Pozytywka. ''