sobota, 29 czerwca 2019

"Uleczone dusze" Tillie Cole





"Być może jest tak, że jeśli ktoś wmawia ci coś wystarczająco często, to w końcu zaczynasz w to wierzyć. A potem w twoim życiu pojawia się ktoś, kto sprawia, że to wszystko kwestionujesz. Dzięki niemu zaczynasz wierzyć, że jesteś coś warta"









   Zaczynając tę serię nie spodziewałam się niczego konkretnego, obstawiałam tylko mile spędzony czas. Zdziwiłam się, kiedy po godzinie czytania nie byłam wstanie odłożyć książki na półkę. (Po skończeniu pierwszego tomu pogrzebałam w Internecie i dowiedziałam się, o czym kolejno będą opowiadać następne tomy). I szczerze mówiąc, najbardziej niecierpliwie oczekiwałam właśnie tej pozycji, ponieważ opowiada ona historię bohaterów, którzy zrobili na mnie największe wrażenie, już w pierwszej części. Kiedy miałam ją już w rękach i chciałam zacząć czytanie zrozumiałam, że nie chce tego tak bardzo jak początkowo sądziłam. Podczas czekania na ten tom wymyśliłam milion scenariuszy w jaki sposób potoczy się akcja i nie chciałam, aby podczas poznawania tej historii okazało się, że treść w żadnym stopniu (nawet najmniejszym) nie dorównuje moim wyobrażeniom. 



"Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu, jeden rumieniec mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć."



   Mała Maddie została wychowana w sekcie. Całe życie była traktowana jak dziecko diabła - kobieta tak piękna i idealna, że została stworzona tylko do tego, aby kusić mężczyzn. Od dzieciństwa bita, niewolona i krępowana łańcuchami, zmuszona do strasznych rzeczy w imię "boga". Z koszmaru, w którym żyła od lat zostaje uwolniona przez mężczyzn należących do najgroźniejszego gangu motocyklowego w Stanach. Dziewczyna z ponurego i przerażającego "domu" przenosi się do miejsca pełnego przemocy, krwi i bólu. 

   Flame to przerażający, szalony i ponury członek klubu motycklowego. Nawet jego bracia (członkowie klubu) starają się schodzić mu z drogi. Widzieli jak zabija - brutalnie, szalenie i z ogromną satysfakcją. To głównie dzięki niemu Maddie udało się uwolnić z "więzienia" zwanego jej domem. 
   Maddie i Flame to dwie postacie pokrzywdzone przez los i ludzi. Oboje nieufni oraz skrzywdzeni przez życie. Czy uczucie rodzące się między nimi ma prawo bytu? 


"Nigdy nie uważałam się za silną kobietę. Ale to niesamowite, ile człowiek potrafi znaleźć w sobie siły, kiedy ktoś, kogo kochamy, w chwili słabości potrzebuje naszego wsparcia. Na jaką odwagę człowiek potrafi się zdobyć, by nie pozwolić kochanej osobie upaść. I jak bardzo człowiek może być szczęśliwy, gdy wpuści do swojego serca drugą osobę."




   Ta część była najbardziej przeze mnie wyczekiwana, głównie przez bohaterów w niej występujących. Maddie oraz Flame to postacie, które intrygowały  już na samym początku tej serii. Najbardziej wyróżniały się z tłumu i dlatego też tak przyciągały czytelnika. Zaczynając tę część miałam jednak obawy, że bohaterowie nie dorównają moim oczekiwaniom. Ku mojemu jakże wielkiemu zadowoleniu podołali oni zadaniu. Flame od pierwszego spotkania z tą serią wydawał mi się niezwykle ciekawą postacią, jego zachowanie i wygląd - wszystko zwracało na niego  naszą uwagę. Każdy brał go za wariata, nie sposób było do niego dotrzeć. Niestety, na początku podzielałam to zdanie, bo jak odebrać bohatera, jeżeli sama autorka w taki sposób go przedstawiała? Dlatego też byłam aż nadto ciekawa co się będzie działo tutaj, jakie karty pisarka przed nami odsłoni. Od samego początku wiedziałam, że ten tom będzie kluczowy i nie myliłam się, bowiem to właśnie w nim wszystko staje na głowie. Tillie Cole dokonała czegoś niesamowitego i niespodziewanego, dlatego że udało się jej zmienić zdanie na temat bohatera w przeciągu dosłownie kilku chwil. Sprawiła, że poczułam do niego coś więcej niż początkowy wstręt - zobaczyłam w nim człowieka. Dlatego też ta część była dla mnie tak wielkim przeżyciem. 
   Pozycja wywołuje tajfun emocji. Łzy, zwątpienie i nadzieja to coś, co towarzyszy nam z każdą przewracaną stroną. Do tego wspaniale dopracowani bohaterowie, którzy na zawołanie potrafią rozerwać serce na strzępy. Każdy moment przeżywamy wraz z nimi i nie sposób oprzeć się wrażeniu, że z każdem rozdziałem stają się oni nam coraz bliżsi.

   Seria "Kaci Hadesu" jest niezwykle brutalną książką, mnóstwo w niej przekleństw i sytuacji trudnych do wyobrażenia. Ją trzeba poczuć inaczej czytanie nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. )Autorka stworzyła cykl, który każdym tomem pokolei wciska czytelnika w fotel (ten nie jest wyjątkiem)). Bardzo się cieszę, że dałam mu szansę i tak bardzo przypadł mi do gustu. Gdybym miała wybrać, który tom wywołał we mnie najwięcej emocji i tym samym najbardziej przypadł mi do gustu - bez zastanowienia postawiłabym wszystko właśnie na "Uleczone dusze". Flame i Maddie to postacie, które skradły mi serce i już na zawsze pozostanie ono w ich posiadaniu. Dajcie szansę "Katom Hadesu" i sami przekonajcie się, że ta historia porywa, wciąga i rozkochuje w sobie czytelnika. 

P.S. Jak pewnie większość z was zauważyła, w moich recenzjach pojawiają się moje zdjęcia, tutaj niestety nie mam możliwości ich dołączenia. Jestem w Wielkiej Brytanii, a wcześniej ich niestety nie zrobiłam. Oczywiście jak tylko wrócę, zdjęcia trafią na bloga. Wiem, że mogę wstawić zdjęcia z telefonem, jednak nie pokaże to jak piękna jest ta okładka i wydaje mi się, że lepiej po prostu poczekać :)



Książka: Uleczone dusze
Tytuł oryginału: Souls Unfractured
Autor: Tillie Cole
Tłumaczenie: Grzegorz Rejs
Data wydania: 23 października 2018
Ilość stron: 376
Cykl: Kaci Hadesa
Tom: III
Wydawnictwo: Editio red




Za możliwość przeczytania tej książki z całego serca dziękuję Wydawnictwa Editio Red!


18 komentarzy:

  1. Czytałam tylko Nasze życzenie tej autorki i bardzo mi się podobała ta książka, więc chętnie poznam inną odsłonę Jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z każdym kolejnym tomem jest lepszy od poprzedniego. Ja czytam teraz 4 a za chwilę będę czytać 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na naprawdę ciekawą książkę. Będę musiała ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam na temat tej serii naprawdę wiele dobrego, jednak z jakiegoś powodu cały czas nie jestem do niej przekonana. Praktycznie nie kupuję już książek, dlatego trudno byłoby mi ją zdobyć. Może jeszcze kiedyś ta historia mnie do siebie przekona i jakoś znajdzie się na mojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu muszę poznać serię, bo już od dłuższego czasu za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że ta seria zbiera naprawdę dobre i pozytywne opinie w internecie. I pewnie, gdybym czytała ten typ książek, to sama bym się skusiła, a tak to raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przygoda czytelnicza nie dla mnie, ja jednak potrzebuję innego typu relaksu książkowego, ale najważniejsze, że Ty znajdujesz w niej przyjemność. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowała mnie fabuła tej książki, jest taka inna od wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od jakiegoś czasu mam tę serię na oku. I pomyśleć, że kiedyś mnie od niej odrzucało... ;)
    Ps. Lepiej poczekać z tym dodawaniem zdjęć, aż będziesz w domu. Publikowanie ich z telefonu to katorga. Wiem, bo sama raz musiałam skorzystać z takiego ruchu. Tragedia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że wpadłaś po uszy tak jak i my wszystkie, które przeczytayśmy serię. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo zaintrygowałaś mnie tym tytułem. Z chęcią bym go przeczytała. I do tego całą serię!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra seria, ale po 3 tomie mi się znudziła;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Poprzednie tomy jeszcze przede mną i jestem zaintrygowana :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś przeczytam tę serię. Już jakiś czas temu postanowiłam to sobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że książka Cię tak wciągnęła, ale to nie jest dla mnie. Kompletnie nie lubię takich historii. Zdecydowanie stawiam na kryminały i reportaże.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam od tej autorki tylko ,,Tysiąc pocałunków" i książka podobała mi się raczej średnio. Ciekawi mnie z jakiej strony pokazała się autorka w tej serii, ale nie wiem czy w najbliższym czasie to sprawdzę, bo najzwyczajniej w świecie to nie moje klimaty :)
    Niemniej bardzo lubię twój styl pisania recenzji,jest taki lekki i przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje mi się że czytałam już recenzję książek z tej serri i szczerze mówiąc jestem przekonana tym że chce je przeczytać :) Może Przyjdzie czas że trafià w moje ręce:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Witam Cię serdecznie w moich skromnych progach.
Moje królestwo staram się prowadzić skrupulatnie i starannie. Jednak jak wiadomo każdemu, nie wszystko jest idealne, dlatego jeżeli masz jakieś uwagi lub pomysł na ulepszenie bloga, to pisz śmiało! Każdy pomysł jest na wagę złota. Każdą radę bądź sugestię przemyślę dokładnie.
Jestem blogerką, dlatego zależy mi na wyświetleniach i obserwatorach. Jeżeli podoba się Ci się to, co robię, zostaw komentarz pod postem lub dołącz do obserwatorów bloga :)
Lubię wiedzieć, że moje słowa do kogoś docierają, a nie idą na wiatr.
Tak więc nie przedłużając zapraszam do mojego świata, gdzie książki stanowią jego centrum.