czwartek, 11 kwietnia 2019

Wyniki konkursu


Hej! 
W końcu udało mi się usiąść do stworzenia tego posta. Miałam tak dużo podejść, że nawet nie będę podawała liczby. Nie przedłużając zapraszam :) 

poniedziałek, 18 marca 2019

"Royal. Kraina z jedwabiu" Valentina Fast






“Czasem trudno odróżnić odwagę od lekkomyślności.” 









   No i stało się! Zasiadłam, w końcu do przeczytania drugiego tomu serii Royal. Tak długo czekałam na jej premierę, a później kiedy w końcu doczekałam się tego upragnionego momentu, nie miałam dla niej czasu. Tęskniłam za główną bohaterką, za grą pozorów, którą prezentuje nam autorka, do tego ta "tajemnica" podtrzymywana przez pisarkę, który z czterech przystojnych chłopaków jest księciem. To jest coś, do czego wraca się bez zastanowienia. Już w pierwszym tomie oddałam serii serce i teraz podtrzymuje swoje zdanie: jest ona tego warta.


czwartek, 14 marca 2019

"Inna blue" Amy Harmon





"Ale żałowania nie da się uniknąć. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Żal to nieodłączny element życia. Niezależnie od tego, co wybierzesz , zawsze będziesz się zastanawiać, co by było, gdybyś wybrała inaczej. Niekoniecznie podjęłam złe decyzje. Po prostu je podjęłam. I żyłam z nimi, z żalem i wszystkim."








   Amy Harmon kojarzę z jej poprzedniej powieści "Biegając boso", ale tylko z okładki. Nie czytałam jej bo nie czułam takiej potrzeby. W wypadku "Innej blue" było kompletnie inaczej. Opis jak i oprawa zmuszają do sięgnięcia po nią. Długo nie myślałam nad tym czy ryzykować i spróbować, to był instynkt. I naprawdę nie żałuję mojego wyboru, bo otrzymałam coś, czego się nie spodziewałam. Bardzo się cieszę, że dałam jej szansę i tym samym przeczytałam jedną z lepszych książek w tym roku. 


wtorek, 12 marca 2019

PRZEDPREMIEROWO "Onyx & Ivory" Mindee Arnett







„Świat jest czarny, biały i we wszystkich odcieniach szarości.”









   Czasami jest tak, że nachodzi nas ochota na sięgnięcie po coś nowego. Tak też było ze mną. Pewnego dnia, siedząc sobie spokojnie i spoglądając na półki zapchane romansidłami, naszła mnie ochota na trochę fantastyki. Dlatego też zasiadłam do tej pozycji. Na początku, czytanie jej szło mi dość mozolnie, strona za stroną, kartka po kartce, a końca nie widać. Jednak wierzcie mi, tak jest tylko na początku, później wkręcamy się w akcję i nie potrafimy odłożyć książki choćby na parę minut.