sobota, 1 lipca 2017

"Z życia zdeklarowanej singielki" Małgorzata Ciechanowska





Książka: Z życia zdeklarowanej singielki 
Autor: Małgorzata Ciechanowska
Ilość stron: 168
Data wydania: 30 kwietnia 2017 r
Wydawnictwo: Novae res



  




 Na początku tej oto książki w mojej głowie pojawiła się myśl "Taka jak inne". To odnosiło się do fabuły, no bo nie oszukujmy się. Ile jest powieści które opisują singielki?  Kobiety samotne, które poszukują szczęścia samotnie i same przed sobą oszukują, że podoba im się taka kolej rzeczy? Przyznam, że sama znam nie jedną, a gdym miała wymienić tytuł, który mi osobiście się najbardziej spodobał. Nie byłabym w stanie. Pewnie ciekawi was, dlaczego? Otóż, żadna do tej pory nie sprostała moim wymaganiom, moim oczekiwaniom. Aż do teraz.


,,W życiu spotkałam niewiele ludzi, dla których byłam naprawdę ważna. Własna matka zapomniała o moim istnieniu, więc szybko się ewakuowałam z tego toksycznego domu." 




   Praca w ekskluzywnym salonie sukien ślubnych nie jest takie dobre i wspaniałe, tak jak się prawie wszystkim wydaje. Iza przekonuje się o tym prawie codziennie. Kobieta do tego jest singielką, co jak sama twierdzi - odpowiada jej. Na początku. Mimo takiego "statusu" w życiu kobiety pojawiają się mężczyźni. Jednak przychodzą i odchodzą nie wywołując w kobiecie prawie żadnych emocji. Kiedy jednak wracają dwaj mężczyźni z przeszłości kobiety i zaczynają mieszać jej w głowie, kobiecie wszystko staje na głowie. I teraz który jest lepszym kandydatem?


„Od mojego pierwszego [dzień dobry] do teraz zmieniło się chyba wszystko. Nie sądziłam, że kobieta, z którą tyle czasu dzieliłam klatkę, jest taka    wspaniała. Kto by pomyślał, że dobre relacje z sąsiadami mogą tyle zmienić?”



   Pierwsze do czego zapałałam wielką sympatią to Izka. Jest szczera i zakochałam się w jej humorze i cienkich ripostach. Nie raz wybuchałam głośnym śmiechem podczas pochłaniania tej lektury. Kolejna dosyć ważną rzeczą jest sposób w jaki autorka napisała swoją powieść. Jest ona przedstawiona z pierwszoosobowej perspektywy, więc ,,dogłębnie" poznajemy naszą bohaterkę. Do tego cała historia jest spójna, napisana w łatwym i przyjemnym w czytaniu języku, więc strony podczas czytania znikają w oka mgnieniu. Jestem osobą szczerą i bardzo lubię, kiedy bohaterowie w powieściach potrafią komuś odpowiedzieć tak, że osobie która to słyszy klapki z nóg spadają. Często jest to tak zabawnie napisane, że wracam do tych momentów. Wszystko to i  nawet więcej zawarte jest w powieści "Z życia zdeklarowanej singielki". Zakochałam się pierwszy raz w tego typu powieści, co jest dla mnie samej zaskoczeniem i dużą ulgą, ponieważ Pani Małgorzata pokazała, że w Polsce też są autorzy godni uwagi każdego czytelnika. Jest to dosyć krótka historia, mimo to jest godna uwagi każdego, kto postanowi dać jej szansę. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję autorce Małgorzacie Ciechanowskiej! Oraz bardzo przepraszam, za tak długie zwlekanie z wstawieniem recenzji. 

1 komentarz:

  1. Lubię krótkie historie więc z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Witam Cię serdecznie w moich skromnych progach.
Moje królestwo próbuje prowadzić bardzo starannie, jednak nie wszystko mam idealnie, dlatego jeżeli widzisz jakieś błędy lub masz pomysł na ulepszenie mojego świata, pisz śmiało!
Każdy pomysł bądź sugestie przemyślę dokładnie.
Jestem blogerką, dlatego zależy mi na wyświetleniach i obserwatorach, jeżeli podoba się Ci się to, co robię, zostaw komentarz pod postem lub dołącz do obserwatorów bloga :)
Lubie wiedzieć, że moje słowa do kogoś docierają, a nie idą na wiatr.
Tak wiec zachęcam Cię do komentowania i zaglądania do Książek według Wiktorii.
Ślę buziaki :**