Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 czerwca 2017

"W rytmie passady" Anna Dąbrowska



"I czułem, że ona odwzajemnia moje uczucia, choć nigdy nie wypowiedziała tego na głos. Nie czekałem na jej słowa, bo dostrzegałem miłość w jej spojrzeniu, w każdym dotyku mojego ciała. To dla mnie walczyła o siebie, walczyła, by zamknąć przeszłość raz na zawsze. I właśnie to nazywało się miłością. A słowa ... słowa to tylko słowa, wiązanka liter wypuszczona wysoko w powietrze."






   Anna Dąbrowska to polska pisarka, której dzieła planowałam poznać już jakiś czas temu, jednak jak zawsze moje plany spaliło na panewce.  Jednak szczęście się do mnie wreszcie uśmiechnęło i pocztą przybyła do mnie piękna, świeżutka i zachwycająca "passada". Powiem tak, zakochałam się od samego patrzenia na okładkę. Jest piękna, przemyślana i naprawdę warta uwagi. Już po zobaczeniu jej na własne oczy wiedziałam, że będzie to niezapomniana książka i się nie pomyliłam! 


"Miłość jest niedorzeczna i przez to niepowtarzalna."


wtorek, 28 lutego 2017

"Karuzela" Agnieszka Lis




"Nie można sobie wziąć zwolnienia do życia, o nie (…)". 















   Z twórczością Agnieszki Lis spotkałam się dużo wcześniej, wtedy jednak zachwyciła mnie książką "Pozytywka". Była to powieść piękna, polska, krótka i chwytająca za serce, trzymając w rękach jej najnowszą powieść byłam pewna, że mnie mile zaskoczy, że pokocham ją tak samo, jak pozytywkę, jednak nie byłam przygotowana na taką dawkę emocji. Wszyscy mówili, żebym kupiła stos chusteczek, bo się przyda, że będę potrzebowała chwili samotności po zakończeniu tej książki, bo podobno nie będę mogła się uspokoić i wyciszyć. Powiem szczerze, nie wierzyłam w takie słowa. Od samego początku kiedy zdecydowałam się na tą książkę, byłam świadoma tego, że jest smutna i na pewno piękna, jednak nie podejrzewałam, że zrobi z mojego serca kompletną miazgę! Agnieszka Lis swój talent ukazała w powieści "Pozytywka" i już po tamtej książce, można było stwierdzić, że jest ona utalentowana i jeszcze nie raz nas zaskoczy, jednak chyba nikt nie spodziewał się, że nastąpi to tak szybko! Wiele razy wspominałam, że nie chwytałam za Polskich autorów zbyt chętnie, nie raz się zawiodłam i po prostu w pewnym momencie zrezygnowałam, broniłam się rękami i nogami przed ich dziełami. Po pewnym czasie postanowiłam spróbować, zrobić podejście drugie, jednak z rezerwą, aby kiedy trafię na słabą powieść, się nie zawieść. I właśnie po tym okresie pierwszą autorką polską po jakiej książkę odważyłam się sięgnąć była Agnieszka Lis! To ona udowodniła mi jako pierwsza, że polskie nie jest gorsze, i że niekiedy trafiają się tak dobrzy polscy autorzy, że mogą konkurować z takimi pisarzami jak: Colleen Hoover, Nicholas Sparks czy Brittainy C. Cherry.


niedziela, 24 kwietnia 2016

Book Tmi Tag ( moja wersja )


Book TMI TAG 




Witajcie kochani!
Na początku chciałabym Wam bardzo podziękować! Otóż dzisiaj na moim blogu dobiliśmy do 10 tysięcy wyświetleń, z czego się bardzo cieszę! Według niektórych to może być mała liczba, jednak dla mnie to bardzo dużo, miałam cichą nadzieję, że w czerwcu będę mogła świętować 10 tysięcy wyświetleń, a tutaj proszę! Mam Kwiecień! To, co do czerwca dobijemy 12 tysięcy? Damy radę?
Tak ja obiecałam wracam do was z nową masą pomysłów i ochotą do życia. Egzaminy gimnazjalne mamy za sobą zresztą tak samo z bierzmowaniem. Została tylko ostra walka o oceny na koniec roku, ale to jest łatwiejsze niż pisanie egzaminów, które stresują aż za bardzo.
Od teraz na moim blogu zacznie się wiele ciekawych rzeczy, na przykład planuje prowadzić wywiady z autorkami i zacząć swoje ,, blogowe pogaduchy, ‘‘ które odbywać się będą raz w miesiącu. Pogaduchy, ponieważ do głowy przyszło mi teraz mnóstwo pomysłów i nie wiem, które chcielibyście zobaczyć u mnie na blogu, a które odrzucić. Tak, więc zachęcam Was do zaglądania! O tym więcej będzie w ,, Blogowych pogaduchach, #1 ‘‘ który odbędzie się już w tym tygodniu, więc czekajcie cierpliwie!
Wczoraj jedną recenzję wrzuciłam --> Klik! I powinny się jeszcze do piątku pokazać trzy, z czego jedna dziś. W tym tygodniu będzie mnie tutaj mnóstwo, więc przygotujcie się na falę recenzji :) Musze to dla Was zrobić, ponieważ znowu od piątku do 6 maja, znowu będzie cisza, na którą nic nie mogę poradzić :((
Wrócę za to z niespodzianką! 
No i zdradziłam. Tak, otóż 9 maja na moim blogu będzie niespodzianka specjalnie dla was! 
Tak, więc, już zaznaczcie sobie to w kalendarzu na tablicy korkowej, telefonie i napiszcie na ręce, żeby przypadkiem nie zapomnieć! Ja już mam to za sobą :))
Dobra przejdźmy do rzeczy. Otóż dzisiaj przychodzę do Was z ,, Book TMI TAG’’, do którego zostałam nominowana przez Zaczytaną. Dziękuje Ci bardzo za nominację!

Dobra bez zbędnej gadaniny, której i tak było tutaj już mnóstwo, zapraszam Was do czytania! :))


piątek, 22 kwietnia 2016

,, Pozytywka '' Agnieszka Lis - recenzja






,, Teraz walczyła, ale nie wygrała tego, co sobie upatrzyła.'' 








    W ostatnim czasie, wiele dobrego słyszy się o autorce Agnieszce Lis.  Wszystkie jej książki, wzbudzają ogromne zainteresowanie nie tylko dorosłych, ale również młodszych czytelników. Tym razem i mnie zafascynowała jej książka. Od premiery ,, Pozytywki '' szukałam jej i próbowałam upolować, jednak nic z tych polowań nie wychodziło. Dzięki uporowi udało mi się ją jednak zdobyć, z czego jestem bardzo zadowolona. Jestem osobą czytającą bardzo dużo, jednak nie czytam polskich powieści. Zagraniczne książki mnie porywają,  ponieważ autor wie jak pisać. W Polsce rzadko to się zdarza, dlatego częściej sięgałam po zagraniczne powieści, jednak teraz wiem, że nie miałam racji. ,, Pozytywka '' skradła moje serce i pokazała, że w Polsce są książki godne zauważenie, mimo tego, że nie osiągają ogromnej popularności.



,, Jedyna w swoim rodzaju. Pozytywka. Pozytywka. ''