Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 marca 2017

PRZEDPREMIEROWO RAZY DWA "MMA Fighter. Walka" VI Keeland




"Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz, że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi serca, wychodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku. "






VI Keelan poznałam dosyć niedawno, przez jej pierwszą książkę pod tytułem "Gracz". I się zakochałam. Ta powieść nie gasi ani trochę mojej miłości, a jeszcze bardziej ją pogłębia. Po ,,Walka" sięgałam w ciemno, nie chciałam znać zarysu fabuły, muszę się jednak przyznać, że częściowo na tą decyzję wpłynęła okładka tej książki, bo jest taka śliczna! Zresztą chyba nie tylko mnie sama okładka kusi niemiłosiernie. Zaczęłam czytać i nim się obejrzałam dobiegłam do końca. 




"Ale tak naprawdę bycie idealnym jest przereklamowane. Jestem tylko bohaterką w swoim życiu, przechodząc od rozdziału do rozdziału w książce, którą napisała jakaś niewidzialna osoba, podczas gdy to ja powinnam być autorką swojej historii."  


niedziela, 19 lutego 2017

Konkurs #1


Witajcie kochani! :)
Z powodu tej okropnej pogody, postanowiłam urządzić konkurs!
Tym razem jednak do wygrania jest egzemplarz "Gracz" VI Keeland
Link do mojej recenzji --> Moja recenzja :)
Tak, więc przejdźmy do rzeczy, konkurs trwa od dziś (19.02) do 24.03.




  

wtorek, 31 stycznia 2017

,,Połączeni. Uwolnij mnie'' Laurelin Paige





,,Problem polegał na tym, że się zmieniałam. To JC mnie zmieniał. Po kawałku kruszył mury, uwalniając mnie z więzienia. Jednak jego mury były wysokie jak zawsze.''










   Książka pod tytułem ,,Uwolnij mnie'' to pierwsza część serii ,,Połączeni'' Laurelin Paige. Autorka na początku podbiła serca czytelników dosyć popularną serią ,,Uwikłani'', a teraz stara się skraść serca, tych dotąd niezłomnych na jej uroki, serią pod tytułem ,,Połączeni''. Wiele dobrego słyszałam na temat tej pisarki, jednak przed tą powieścią, nie czytałam ani jednej jej pracy. Z tego też powodu, kiedy tylko trafiła się okazja do przeczytania pierwszej części ,,Połączeni'' bez zastanowienia powiedziałam ,,biorę''! Muszę przyznać, że autorka ma talent, a jej powieści są godne polecenia. Czemu? Zapraszam poniżej.... 




,,Nasza era to mgnienie oka w historii wszechświata.''





środa, 18 stycznia 2017

PÓŁ PREMIERA ,,Gracz'' VI Keeland





,,Za każdym razem, gdy cię widzę, obnażam się przed tobą. – Błysnął swoim popisowym uśmiechem. – Tam, skąd pochodzę, faceci właśnie w ten sposób pokazują dziewczynom, że im się podobają.

– A skąd pochodzisz? Z dżungli?''






   Pierwsze co wypada powiedzieć o książce ,,Gracz'' to fakt, że nie jest to powieść dla każdego. Jest to erotyk, jednak można na spokojnie wyszeptać, że tylko z nazwy. Sceny erotyczne zawarte w książce, można na spokojnie policzyć na palcach jednej ręki. W powieści dominują za to emocje. Zaczynając czytać tą książkę, nawet nie spostrzegłam kiedy dobiegłam do jej ostatniej strony. Autorka VI Keeland do tej pory była dla mnie tajemnicą, nie czytałam nigdy jej książek i nigdy też o niej nie słyszałam. Jednak po tym dziele stwierdzam, że muszę poznać wszystkie jej powieści. Jej warsztat jest magnetyczny, wciąga, zniewala, zachwyca i wywołuje u czytelnika wachlarz najróżnorodniejszych emocji!


''Przez ostatnie siedem lat szukałam spokoju. Myślałam, że to stan, w którym nie ma turbulencji ani strachu. Gdzie nigdy nie jest się za wysoko ani za nisko, a szczęście jest tylko pośrodku. Wreszcie zrozumiałam, że spokój nie polega na unikaniu pewnych rzeczy. Chodzi o to, by wybrać życie,w którym chce się żyć pomimo jego chaosu, i akceptując to wszystko, czuć spokój w sercu''

niedziela, 15 stycznia 2017

PRZEDPREMIEROWO ,,Był sobie pies'' W. Bruce Cameron






"...(przeznaczenie) Zaprowadziło wprost do chłopca, a kochanie go i mieszkanie z nim było sensem całego mojego życia. Od tej chwili gdy się budziliśmy, aż do momentu zaśnięcia, byliśmy nierozłączni."









   Do przeczytania tej książki skłoniła mnie okładka i ta jedna linijka tekstu ,,Ten świat jest naprawdę pomerdany!''. Nie ma się co oszukiwać, pierwszy raz w życiu, kiedy zobaczyłam samą okładkę, w mojej głowie zaświeciła się taka mała lampka i pokazał się napis ,,Muszę ją przeczytać!''. Nie obchodził mnie tekst z tyłu, czy czytanie recenzji innych blogerek, taki pyszczek jaki jest ukazany na samym początku kradnie serce czytelnika i rewelacyjnie się prezentuje na półce w domu! ,,Był sobie pies'' to wyjątkowo pomysłowa, przejmująca, z dużym poczuciem humoru i zaskakującymi zwrotami akcji powieść! Nie żałuję ani chwili z nią spędzonej! 



"Dlaczego nie odstępowało mnie przeświadczenie, że jako pies mam w życiu coś do zrobienia?" 

wtorek, 13 grudnia 2016

,,Manwhore'' Katy Evans



,,Mówiono o mnie, że jestem lekkomyślny, że nie można na mnie polegać, że nie zrobiłbym niczego dla innych. Ojciec patrzył na mnie tak, jakbym to ja był wszystkiemu winien, a matka tak, jakbym był na najlepszej drodze do autodestrukcji. Ludzie widzą we mnie osobę, która może dać im gwiazdkę z nieba, ale ty patrzysz na mnie tak, jakbym już to zrobił.Jakby do szczęścia wystarczał ci sam fakt, że istnieję.''




   Katy Evans poznałam przez książkę ,,Real'' w wakacje. I się zakochałam, więc gdy nadarzyła się tylko okazja, polowałam na tą książkę. Sama nie wiem, co mnie tak pociąga w jej powieściach. Autorka ma bardzo dobry warsztat i sposób pisania. Czyta się szybko, mogę powiedzieć, aż za szybko! Strony lecą jak z bicza strzelił, że nawet nie zauważamy, kiedy skończyliśmy czytać ostatnią stronę. Jednak, mimo to autorka dostarcza nam mnóstwo wrażeń, emocji i przede wszystkim przyjemności z czytania jej dzieła. Całokształt książki jest bardzo dopracowany, nie mówię tutaj o tym, że autorka zanudza nas pół rozdziału o tym, jakiego koloru są firanki w oknach, nie. Chodzi mi o to, że zadbała o to, aby każdy bohater wnosił coś od siebie do książki. Główna bohaterka jest dopracowana w najmniejszych szczegółach. Do niej samej może się porównywać wiele kobiet na całym świecie. A Pan Saint? Jedyne, co mi przeszkadzało to fakt, że bardzo mi przypomina z zachowania głównego bohatera ,,Pięćdziesięciu twarzy Grey'a''. Nie wiem sama, czemu, może jego sposobem bycia? Oboje panowie bogaci i oboje mieli dość luźne podejście do życia, nie ma, co ukrywać. Mimo to jednak nie mogę powiedzieć, że jest to Grey. Jest to osoba w całkiem innym wydaniu.




,,Przy mnie zachowujesz się zupełnie inaczej niż, na co dzień.

– To przez ten znaczek, który nosisz. Ten z napisem „ostrożnie, towar delikatny i kruchy”.
– Nie jestem delikatna i krucha.
– Jesteś, i to tak bardzo, że zapakowałaś samą siebie w karton, żeby się nie potłuc''.