środa, 24 maja 2017

"Nic do stracenia. Początek" Kirsty Moseley





"Wszyscy ludzie ważni dla nas odchodzą wcześniej czy później. Nic nie trwa wiecznie."










   Kirsty Moseley w Polsce zadebiutowała powieścią pod tytułem "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Pozycja ta wzbudziła już w dniu swojej premiery duży rozgłos i niemałe zainteresowanie wśród polskich nastolatek. Sama miałam przyjemność przeczytać tą pozycją i z ręką na sercu mogę zgodzić się ze zdaniem innych na jej temat. Teraz autorka powraca do nas z najnowszą powieścią pod tytułem "Nic do stracenia. Początek". Od samego pochwycenia tej pozycji w ręce miałam bardzo wysokie oczekiwania względem jej treści, w końcu skoro poprzednia książka autorki była hitem, ta też powinna  nim być. Tylko czy aby na pewno, udało się i tej książce wzbudzić moją miłość? 



"Skradła mi serce w trzy dni, choć tak naprawdę miała je już po trzech sekundach."


środa, 10 maja 2017

PREMIERA "Jesteś moją obsesją" Federico Moccia




"Każda kobieta, wraz z upływem czasu, gromadzi w sobie coraz więcej tajemnic. Mało jest kobiet mających niewiele do powiedzenia, z wyjątkiem tych, którym buzia się nie zamyka. Pozostałe, za każdym razem, gdy milczą, prowadzą wewnętrzną rozmowę ze swoją przeszłością." 






   Federico Moccia to autor, o którym każdy już chyba słyszał. Zasłynął najbardziej z powieści " Trzy metry nad niebem”, która też w dosyć szybkim tempie doczekała się ekranizacji. Nie jest tajemnicą jego talent i pomysłowość, jego starannie przemyślane historie i bardzo ciekawe wątki. "Jesteś moją obsesją" to kolejna powieść wyjęta spod pióra tego autora. Osobiście nigdy wcześniej nie czytałam jego powieści, bo nie miałam takiej okazji. Oczywiście to nie znaczy, że jego imię i nazwisko nie zapadło mi w pamięci. Wręcz przeciwnie. Słyszałam nie raz bardzo wiele o jego warsztacie, o jego historiach i dokładnie wykreowanych postaciach i sama w to nie mogłam wierzyć, że jest aż tak dobry. I wreszcie nadszedł moment, na który czekałam, a mianowicie dane mi było sięgnąć po jego najnowszą powieść. Nadeszła chwila prawdy. Czy Fererico Moccia naprawdę jest tak dobrym pisarzem? Czy można go okrzyknąć autorem epokowym przez jego liczne sukcesy? 



"Dziecko przywraca harmonię w życiu człowieka, sprawia, że przypominasz sobie rzeczy, o których nie pamiętałeś, zaskakuje cię na każdym kroku, a dziś niewiele jest w stanie nas zaskoczyć. Jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystkiego jest dużo, dostajemy to natychmiast, tu i teraz. Nawet najbardziej przerażające wiadomości spływają po nas jak po kaczce, nie dziwią."

czwartek, 27 kwietnia 2017

"Pierwszy dotyk" Laurelin Paige






"Jego słabością byłam ja. Pragnął mnie i nienawidził tego może nawet tak bardzo, jak ja nienawidziłam jego."








Laurelin Paige poznałam dzięki jej niesamowitej serii "Połączeni". I zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc bez zastanowienia brałam tą powieść. "Pierwszy dotyk" to książka ciekawa, intrygująca i co najważniejsze wciągająca. Mimo to, muszę się uczepić, kilku szczegółów, które mnie irytowały, zniesmaczały i nużyły podczas czytania. Nie było ich bardzo dużo, więc nie niszczyły nam przyjemności z pochłaniania lektury, co jest ogromną ulgą. 


"Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno."


wtorek, 18 kwietnia 2017

"Dziewczyna, która przepadła" Katarzyna Misiołek




"Mówi się, że mężczyźni zdradzają ciałem, a kobiety duszą. Mąż zranił mnie słowem, poharatał wewnętrznie. Może dlatego zaprosiłam do swojego życia kogoś, kto nigdy nie powinien się w nim znaleźć."








   "Dziewczyna, która przepadła" to druga część książki "Ostatni dzień roku" Katarzyny Misiołek. Powiem tak, po pierwszej części nie miałam żadnej ochoty na chwytanie drugiego tomu, ale obietnica to obietnica. Przeczytać musiałam. Przeczytałam, i wiecie, co? Nigdy więcej nie wezmę do ręki książek tej autorki. Może to mój specyficzny charakter, może po prostu jestem dziwna i jakaś inna. Ale mnie w żadnym stopniu ani pierwsza,  ani druga część nie porwała. Powiem więcej, obie mnie odrzuciły już po pierwszym rozdziale. Muszę jednak przyznać im za coś plusa. Okładki obu części są naprawdę niesamowite. Szkoda, że na tym się kończy wymienianie "pozytywów" a musimy się skupić na "negatywach".


 "Potwór o twarzy człowieka, człowiek o duszy potwora. Pozornie niczym się niewyróżniający, w środku przegniły jak spróchniała deska."