piątek, 13 kwietnia 2018

"Moje miejsce na ziemi" J. Daniels




"Nigdy nie mów kobiecie, że nie może tego zrobić, ponieważ my umrzemy przynajmniej próbując zrobić tę rzecz, którą jesteś tak pewien, że nie zrobimy. Myślę, że kobieca rasa jest całkowicie uparta. Może to wada projektu, ale co tam. Jestem tutaj, aby udowodnić swój punkt widzenia."






   

   Z Panią Daniels nie spotkałam się jeszcze ani razu, więc z wielką przyjemnością postanowiłam to zmienić z książką "Moje miejsce na ziemi". Muszę powiedzieć, że ogromną pomocą w podjęciu decyzji: czy czytać tę pozycję, była jej oprawa graficzna. Zakochałam się w niej i od otrzymania książki cały czas ją podziwiam. I prezentuje się ona świetnie nie tylko w grafice, ale również na żywo. Wydawnictwo wykonało kupę dobrej roboty. Wiadomo jednak już wszystkim, że to nie opraw powinna stanowić najlepszy element całości, powinna być to treść. Wiele razy przydarzyła mi się taka sytuacja, kiedy okładka była znacznie lepsza od fabuły. Tutaj jednak jest zdecydowanie tak jak powinno. Okładka to tylko wprowadzenie, do magicznej i zachwycającej historii, od której nie sposób się oderwać. 



"Facet, którego nie potrafiłam wybić sobie z głowy od chwili, w której go wczoraj zobaczyłam, okazał się być kompletnym dupkiem, o którym pragnęłam zapomnieć." 


niedziela, 8 kwietnia 2018

"Pomiędzy nami góry" Charles Martin




"I każda minuta, która upłynie, będzie się ciągnąć niczym godzina. Tak jest, gdy się na kogoś czeka. To zamienia minuty w godziny, godziny w dni, a dni w całe życie- jedno po drugim."










   Pierwsze, na co muszę zwrócić uwagę to fakt, że nie widziałam filmu na podstawie tej książki. Wiele osób zna, lub chociaż słyszało o powieści właśnie przez film, ja jednak przeczytałam ją przed premierą seansu. Spodziewałam się chwytającej za serce książki, która da mi do myślenia, zaskoczy, zmartwi, może nawet doprowadzi do łez, jednak nic z tego. Jedyne, do czego doprowadziła mnie powieść to do ziewania. Chciałam czytać dalej z czystej ciekawości, jednak książka napisana jest w taki sposób, że po prostu nie potrafiłam wciągnąć się w fabułę. Mimo że historia wydaje się wciągająca do szpiku kości, wcale tak nie jest. Były lepsze i gorsze momenty, jednak przeciążała całą wagę ta negatywna strona. 


"Nie mamy gwarancji, że nasze życie nagle się nie zakończy… Budzimy się każdego dnia, myśląc, że jutro obudzimy się także. A to niekoniecznie prawda."

środa, 4 kwietnia 2018

"Cel" Elle Kennedy




"Nieważne, ile masz zer na koncie. Każdy z nas cierpi. I każdy kocha. Jesteśmy tacy sami. A twoja przeszłość, to, z kim mieszkasz, skąd pochodzisz, też nie musi mieć znaczenia. Sama tworzysz własną przyszłość i chciałbym zobaczyć, dokąd prowadzi twoja droga."







   

   Seria "Off-Campus" swoją premierą wywołała ogromne poruszenie, nie tylko w Internecie, ale również w księgarniach. Książki znajdowały się na każdej wystawie, nie można było przejść obok nich i nie zwrócić na to uwagi. Mnie osobiście bardzo to odrzuciło. Nienawidzę książek okrzykniętych hitem zaraz po premierze, albo jeszcze przed. Po prostu to do mnie nie dociera. Wolę sama się przekonać, o co właściwie chodzi w tej serii, że wywołała taką lawinę zachwytów. Mimo że starłam się do niej zasiąść to zawsze kończyło się na tym, że nawet nie zaczynałam. Tak też patrzyłam na premiery kolejnych tomów z myślą "kiedyś". I właśnie to "kiedyś" nadeszło. Zabrałam się za ostatni tom tej zniewalającej serii. I po zapoznaniu się z nią, mogę powiedzieć, że jest to dobra książka, jednak zdecydowanie nie nazwałabym jej "hitem". Za daleko jej do tego. 



"Lubię udawać, że jestem odporna na takie zwyczajne rzeczy, jak uczucia."