czwartek, 24 sierpnia 2017

"Pomiędzy" Tamara Hudson





"Nigdy już nie będziesz musiała płakać. Póki będziesz ze mną - nigdy."











   "Pomiędzy" to książka z tematyki, która nie trafia się za często na polskim rynku.  A przynajmniej, na którą ja nie potrafię trafić. Powieść jest bardzo specyficzna biorąc pod uwagę dzisiejsze bestsellery. Opowiada o duchu, o docieraniu do prawdy i co najbardziej boli czytelnika podczas czytania - utraconej szansie,  straconym życiu. Na tą powieść natrafiłam kompletnym przypadkiem parę lat temu, i postanowiłam ją przeczytać. Coś mnie do niej ciągnęło po prostu. Czytając emocje zalewały mnie z każdej możliwej strony, z każdego zdania. Smutek mieszał się z zmieszaniem,  ciekawość ze strachem, a radość nie mieszała się z niczym. Powieść krótka, delikatna i wciągająca od samego początku, do ostatniego zdania.


"Nie ufałam ciemności:nie wierzyłam,że jest pusta."

"Obsydian" Jennifer L. Armentrout





"Zawsze uważałem, że najpiękniejsi ludzie, naprawdę piękni w środku i na zewnątrz, to tacy, którzy nie są świadomi swojego wpływu.[..] Ci, którzy rozprzestrzeniają swoje piękno, chwalą się, marnują to, co mają. Ich piękno jest ulotne. to tylko skorupa, ukrywająca ciemność i pustkę." (tłum.)"






   Jennifer L. Armentrout to autorka, którą bardzo cenię. Uwielbiam wszystko, co wyjdzie spod jej pióra. Jej książki czyta się na jednych niepełnym wdechu, a przez tempo akcji, zaczynając pochłanianie książki, nawet nie zauważamy, kiedy ją kończymy. Moja przygoda z tą właśnie pisarką rozpoczęła się od tej powieści. To właśnie ona skradła moje serce. Minęło mnóstwo czasu od momentu zakończenia jej przez mnie, jednak dalej mam w zwyczaju brać ją do rąk, chować się w kącie i kartkować całość. Myślę, że z tego nigdy nie wyrosnę. Jednak tak naprawdę cenię ją za to, że kiedy byłam małą dziewczynką, to ona obudziła we mnie chęci do czytania literatury, do poznawania bohaterów, do zakochiwania się w historiach i fabułach. 


"Jesteś dupkiem. Mówił... ci to ktoś wcześniej?-Och, Kotek, każdego dnia mojego błogosławionego życia."




środa, 23 sierpnia 2017

"Wróć za mną" A. Meredith Walters




"Na tym polegał problem z tłumieniem uczuć. Kiedy na powrót je do siebie dopuszczasz, okazujesz się zupełnie nieprzygotowany do radzenia sobie z ich dobrymi i złymi aspektami. Nie dajesz sobie rady z ich zmienną intensywnością. Byle co kompletnie wytrąca cię z równowagi."







   
   "Wróć za mną" to kontynuacja "Twoim śladem", którą miałam ogromną przyjemność zrecenzować. Po skończeniu pierwszego tomu, byłam wniebowzięta i z niecierpliwością czekałam ta ten właśnie moment. Chwilę, w której usiądę do dalszej historii moich bohaterów. Przez dłuższy czas czekałam na premierę tego tomu, więc wyobraźcie sobie jak wysokie stały się moje oczekiwania względem niej. Tak, bardzo wysokie to mało powiedziane. Zasiadłam i zaczęłam czytać, a raczej pożerać stronę za stroną, akapit za akapitem. Aż ku mojemu zdziwieniu dobiegłam do końca, do ostatniej strony. A w mojej głowie zawitała myśl "ale ja przed chwilą zaczęłam!". Osobom, które nie miały styczności z "Twoim śladem" radzę nie zaczynać od tej części, ponieważ jest to kontynuacja z pełnym znaczeniem tego słowa. Usłyszawszy tylko o dalszym ciągu "Twoim śladem" wiedziałam, że będzie to zakończenie jakiego nikt się nie spodziewa, zakończenie niesamowitej historii. I nie zawiodłam się ani o cal. 



"Musisz doświadczyć trudności, żeby uzmysłowić sobie, gdzie powinnaś się znaleźć. Jestem przekonana, że to, jak reagujemy w najbardziej przygnębiających chwilach naszego życia, świadczy o tym, jakim człowiekiem tak naprawdę jesteśmy."



wtorek, 22 sierpnia 2017

"MMA Fighter. Szansa" VI Keeland



"Właściwie to szukam książki, z którą mogłabym dziś spędzić wieczór. - A jakiej?- Eeee... romansu.- To zamiast tego spędź dzisiejszy wieczór ze mną. - Ale ja tak chciałam dzisiaj zrelaksować się z jakąś sprośną lekturą.- Sprośną? Weź ją ze sobą do mnie i mi poczytaj. Możemy zagrać parę scen z takiej książki." 







 
   "Szansa" to kolejna część zniewalającej serii "MMA Fighter" autorstwa VI Keeland. Pisarka pierwszą częścią tej historii zyskała dosyć pokaźne grono czytelników, więc nie ma, co się dziwić, że każdy czekał niecierpliwie na dalsze tomy. VI Keeland to autorka, której twórczość bardzo cenię. Każda jej powieść jest niesamowita i pochłania bez reszty. Jak do tej pory, każda powieść, po jaką sięgałam stawała na wysokości zadania i sprostowała moim oczekiwaniom. Dlatego "Szansę" można powiedzieć, że brałam na ślepo. Pewnie sami tak macie, że kiedy przeczytacie książkę od jednego autora i okaże się świetna, to kolejne chwytacie bez żadnych polecajek, nie ma dla was znaczenia, co jest napisane na tyle czy jak przypadła do gustu innym osobom. Wystarczy to, że jest od tej, a nie innej autorki. Tak samo w tym przypadku było ze mną. 



"To zabawne, co się dzieje, gdy czujesz, że nie masz już nic do stracenia. Wszystko, co mówisz, jest prawdą. Nie zastanawiasz się, nie owijasz w bawełnę. Gówno cię obchodzi, co ktoś myśli."