poniedziałek, 7 grudnia 2015

Deska

Hejka !
Nie uwierzycie .... W niedziele miałam bardzo fajny dzień mimo, że byłam bardzo zmęczona.
No,ale miałam na godzinę 18 korki z angielskiego i było super, zresztą jak jest zawsze ....
Kiedy było po moich korkach, poszłam do kuchni zrobić sobie kolacje. Pokroiłam pomidora na desce do krojenia i wrzuciłam go do miski, a potem obróciłam się tyłem do deski i jednego nie zauważyłam ....
Że deska spada na moją stopę. Tak zaczęłam się drzeć, że tata i brat przylecieli bo myśleli, że mnie mordują.
Oczywiście noga tak spuchła,że z tatą do szpitala musiałam jechać. Kiedy dojechałam na oddział, była TAKA kolejna do rentgena i lekarza.
 O oczywiście jak już przyszła moja kolej, lekarka kazała mi usiąść na wózku i na nim jeździć. Wyglądałam jak debilka .... No, ale kiedy znów czekałam w kolejce do RTG poznałam super chłopaka ....
Nie dosyć, że zaczął ze mną rozmawiać, uśmiechać się, to jeszcze mnie podrywał .....
Kiedy trafiłam przed RTG zanim zaczęłam z nim rozmawiać, czułam się trochę skrępowana bo CAŁY CZAS się na mnie gapił i się uśmiechał :)) Non stop uciekałam wzrokiem i się uśmiechałam, ale szczerze powiem, też mi wpadł w oko ;D No kiedy odjechał znów do lekarza, a ja czekałam na RTG trochę posmutniał ... słodki był. No, kiedy byłam już po RTG i po 2h czekania do lekarza zostałam przyjęta i co się okazało ? Dostałam szynę na lewą nogę, i za trzy dni do szpitala po gips, jeżeli nie przestanie boleć mnie ta noga. Tak więc, znów cały tydzień czeka mnie siedzenia w domu. :P


Lekarka powiedziała,że mam szparę w kości .....
Porażka ;)) Mam nadzieję, że wy macie większe szczęście ....
Odmeldowuje się ...
Bez odbioru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj!
Witam Cię serdecznie w moich skromnych progach.
Moje królestwo próbuje prowadzić bardzo starannie, jednak nie wszystko mam idealnie, dlatego jeżeli widzisz jakieś błędy lub masz pomysł na ulepszenie mojego świata, pisz śmiało!
Każdy pomysł bądź sugestie przemyślę dokładnie.
Jestem blogerką, dlatego zależy mi na wyświetleniach i obserwatorach, jeżeli podoba się Ci się to, co robię, zostaw komentarz pod postem lub dołącz do obserwatorów bloga :)
Lubie wiedzieć, że moje słowa do kogoś docierają, a nie idą na wiatr.
Tak wiec zachęcam Cię do komentowania i zaglądania do Książek według Wiktorii.
Ślę buziaki :**