wtorek, 15 grudnia 2015

Niebo jest wszędzie, czyli o początku.

Hejka kochani !
Byłam dziś pierwszy raz w szkole z kulami :/ To był dramat ...
Moja kochana klasa, nawet nie zauważyła, że potrzebuję pomocy. W szkole nie mam windy więc po schodach musiałam biegać, nie dosyć, że z kulami to jeszcze z plecakiem ....
Kochana Natalia pomogła mi najbardziej ze wszystkich. Wzięła mi, potem plecak i czekała kiedy w ślimaczym tempie wchodziłam po schodach. Jestem jej naprawdę wdzięczna ! Jesteś super Natalia, dziękuje!
Co jeszcze mnie dziś spotkało ? Chciałam wziąć zacząć nową książkę czyli ,, Niebo jest wszędzie '' Nelson Jandy, jednak jeszcze nie skończyłam ,, requiem '' Lauren Oliver. Jeszcze tego nie skończyłam, bo nie chcę kończyć. Więc, czym dłużej będę czytała, tym mniej smutku mi przyniesie koniec. Tak więc czytam ....


Miałam dziś kartkówkę z francuskiego, o której nie miałam pojęcia. Najlepsze jest to, że napisałam ją chyba na 5. Osobiście z francuskiego, jestem taka beznadziejna, że bardziej nie można, więc 5 z kartkówki to szok :)) Myślę, że dziś to mimo wszystko był fajny dzień ! Mam nadzieję, że Wam też miło upłyną ....
Odmeldowuje się ....
Bez odbioru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj!
Witam Cię serdecznie w moich skromnych progach.
Moje królestwo próbuje prowadzić bardzo starannie, jednak nie wszystko mam idealnie, dlatego jeżeli widzisz jakieś błędy lub masz pomysł na ulepszenie mojego świata, pisz śmiało!
Każdy pomysł bądź sugestie przemyślę dokładnie.
Jestem blogerką, dlatego zależy mi na wyświetleniach i obserwatorach, jeżeli podoba się Ci się to, co robię, zostaw komentarz pod postem lub dołącz do obserwatorów bloga :)
Lubie wiedzieć, że moje słowa do kogoś docierają, a nie idą na wiatr.
Tak wiec zachęcam Cię do komentowania i zaglądania do Książek według Wiktorii.
Ślę buziaki :**